Ze względów bezpieczeństwa Rosja i Turcja zostały zmuszone w poniedziałek do przerwania drugiego wspólnego patrolu w prowincji Idlib w północno-zachodniej Syrii - oświadczyło rosyjskie ministerstwo obrony.

Patrolowanie ma obejmować strategiczną trasę M4, łączącą miasta Aleppo i Latakia.

Pierwszy wspólny rosyjsko-turecki patrol również został przerwany na początku tego miesiąca w związku z - jak to ujęła Moskwa - prowokacjami syryjskich rebeliantów.

Moskwa i Ankara starają się utrzymać obowiązujące od 6 marca porozumienie o zawieszeniu broni w Idlibie między armią syryjską, wspomaganą przez Rosję, a wojskami tureckimi, wspierającymi syryjskich rebeliantów.

>>> Czytaj też: Koronakryzys może zdemolować domowe finanse Polaków