Hiszpański rząd sprowadził 1,2 mln masek ochronnych z Chin

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 marca 2020, 18:41
Koronawirus, pieniądze i maseczka
Koronawirus/ShutterStock
Rząd Hiszpanii sprowadził w sobotę z Chin na madryckie lotnisko Barajas 1,2 mln masek ochronnych w związku z koronawirusem. Ich zakup wynikał z niedoborów tych materiałów wśród pracowników szpitali i służb mundurowych - podał resort transportu, mobilności i spraw miejskich.

W sobotnim oświadczeniu opublikowanym na Twitterze ministerstwo wyjaśniło, że sprowadzone z ChRLtrafią do personelu służby zdrowia oraz funkcjonariuszy służb mundurowych. Część ładunku zostanie skierowana także do pracowników sektora transportowego.

W sobotę przed południem hiszpańskie ministerstwo obrony ujawniło też, że z powodu niedoborów materiałów sanitarnych wysłało z Saragossy do Szanghaju samolot wojskowy po brakujące towary. Powrót z zakupionymi na chińskim rynku materiałami medyczno-ochronnymi spodziewany jest na początku przyszłego tygodnia.

W piątek po południu resort zdrowia Hiszpanii potwierdził dziennikowi “El Mundo”, że służby sanitarne tego kraju sprowadziły do kraju z Chin ponad 50 tys., które okazały się niezdatne do użytku. Gazeta pisze w sobotę, że pomimo nieudanego zakupu hiszpański rząd wciąż negocjuje z tym samym chińskim dostawcą zakup kolejnych materiałów do walki z koronawirusem.

Tymczasem hiszpańskie służby stale donoszą o masowych przypadkach przejęcia z rynku fałszywych produktów do dezynfekcji. Rano w sobotę policja zarekwirowała w Katalonii blisko 1,7 tys. litrów środka czyszczącego, który nie służył do mycia rąk, choć sugerowała to informacja na opakowaniu.

W sobotę przed południem hiszpańskie ministerstwo zdrowia poinformowało, że w ciągu ostatniej doby liczba zgonów na Covid-19 wzrosła o 832 do 5690. W tym samym czasie odnotowano w kraju blisko 8190 nowych zakażeń koronawirusem, a łączna liczba zainfekowanych osób przekracza już 72 tys.

Po południu rząd Kraju Basków, na północy Hiszpanii, ogłosił, że w związku z nasilającą się epidemią koronawirusa i brakiem wolnych łóżek w szpitalach wydał zgodę na kierowanie pacjentów z lekkimi objawami choroby do hoteli. Szacuje się, że w całej Hiszpanii jest już ponad 20 takich placówek zamienionych na punkty medyczne, m.in. w aglomeracjach Madrytu i Barcelony.

>>> Czytaj też: Oczekiwana długość życia i "wartość społeczna". Lekarze w Hiszpanii decydują, komu ocalić życie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj