Nie wszyscy mogą zostać w domu. Epidemia ujawnia słabości naszego systemu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
5 kwietnia 2020, 09:17
Biznes
Nie wszyscy mogą zostać w domu/ShutterStock
Pandemia przynosi wiele bolesnych obserwacji dotyczących stanu rozwiniętych gospodarek oraz relacji społecznych. To, co w dobrych czasach daje się jeszcze zamieść pod dywan, w czasach zarazy wyłazi szpetnie na wierzch.

Jedna z niewygodnych prawd wynika z gorzkiego spostrzeżenia na temat tego, kto mógł się przed koronawirusem schować do domu, a kto takiego komfortu nie ma. To oczywiste, że schronili się przedstawiciele tych zawodów, które da się świadczyć zdalnie, głównie lepiej sytuowana klasa średnia i wyższa. A inni?

Muszą kontynuować zwykłe zajęcia. Pomińmy lekarzy i policjantów, bo służba w trudnych warunkach jest wpisana w etos ich pracy, ale tymi „pechowcami” są sprzedawcy, dostawcy, pracownicy magazynów czy służby sprzątające. Łączy ich zazwyczaj to, że praca, którą wykonują jest – co do zasady – opłacana słabiej i świadczona na prekaryjnych warunkach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj