"To kryzys niepodobny do żadnego innego (...). Nigdy w historii MFW nie byliśmy świadkami sytuacji, w której gospodarka świata stanęła w miejscu (...) To kryzys, który wymaga tego, byśmy działali razem" - powiedziała Georgiewa.

Georgiewa podkreśliła, że rynki wschodzące są szczególnie narażone i już teraz "uciekło z nich 90 mld dolarów" przeznaczanych wcześniej na inwestycje. W szczególnie trudnym położeniu jest Afryka, której należy koniecznie "dostarczyć awaryjnego finansowania".

"Mamy do czynienia z gigantycznym problemem, ale wiele kroków (zaradczych) zostało już podjętych" - dodała.

Reklama

>>> Czytaj też: To historyczny moment dla Europy. "Koronaobligacje" wzmocnią strefę euro. Albo ją zniszczą

Mimo to oceniła, że jedną z najgroźniejszych perspektyw w ocenie MFW jest fala bankructw i masowych zwolnień, które sprawią, że gospodarcze ożywienie stanie się trudniejsze.

Zapewniła jednak, że jest gotowa wykorzystać tyle z jej wartego 1 bln dol. "budżetu wojennego", ile będzie trzeba, by odpowiedzieć na kryzys związany z pandemią.

Georgiewa zwróciła uwagę, że "wyjątkowo wiele krajów" już teraz zwróciło się o pomoc finansową, a MFW będzie "współpracować z Klubem Paryskim i Bankiem Światowym" nad moratorium na spłatę długów tych państw.

W ubiegłym tygodniu Georgiewa powiedziała, że "jest oczywiste", iż globalna gospodarka wkroczyła w recesję, która będzie głęboka, a szczególnie zagrożone są gospodarki rozwijające się.

>>> Czytaj też: Gospodarka gaśnie na naszych oczach. Jest gorzej, niż nam się wydaje