"W związku z zaistniałą sytuacją zauważyliśmy potrzebę stworzenia nowoczesnego narzędzia, które daje możliwość sprawdzenia ryzyka zakażenia wirusem SARS-COV-2 w najbliższej okolicy oraz systematyzuje aktualne zalecenia i wytyczne" – powiedział dr Paweł Gajdanowicz z Katedry i Zakładu Immunologii Klinicznej Uniwersytetu Medycznego im. Piastów Śląskich we Wrocławiu.

Wyjaśnił, że przy pomocy aplikacji każdy będzie mógł odnaleźć swój powiat lub miasto i sprawdzić, ile osób w jego okolicy jest w grupie wysokiego, podwyższonego czy umiarkowanego ryzyka oraz jak wiele osób ma objawy COVID-19.

POLCOVID-19 ma informować o aktualnym stanie pandemii w kraju, łącząc informacje pochodzące ze źródeł oficjalnych z tymi pozyskanymi od użytkowników. Na ich podstawie aplikacja obliczy ryzyko zakażenia w skali miasta czy powiatu.

Reklama

Aplikacja powstała na Uniwersytecie Medycznym w Białymstoku w tamtejszym Centrum Bioinformatyki i Analizy Danych.

"Od dłuższego czasu współpracuję z dr hab. Mirosławem Kwaśniewskim, kierownikiem Centrum, z kolei moją partnerką w tym projekcie była dr Karolina Chwiałkowska. Wspólnie zajmowaliśmy się opracowywaniem merytorycznego wkładu do aplikacji. Zależało nam szczególnie, by stworzone narzędzie w wyważony sposób informowało o potencjalnym zagrożeniu" – tłumaczył dr Gajdanowicz.

Użytkownicy aplikacji są proszeni o wypełnienie formularza na stronie www.polcovid.pl, który zawiera pytania m.in. o datę urodzenia, płeć, grupę krwi, liczbę osób w gospodarstwie domowym czy aktualnie przyjmowane leki immunosupresyjne. Druga grupa pytań dotyczy ewentualnego występowania objawów koronawirusa oraz ich natężenia.

Te dane, skompilowane z informacjami o liczbie zakażeń, zgonów i hospitalizacji w danym regionie, pozwolą zaliczyć użytkownika do umiarkowanej, możliwej, podwyższonej lub wysokiej grupy ryzyka. Otrzyma on również zalecenia dotyczące postępowania, stworzone na podstawie wytycznych WHO, ministra zdrowia i głównego inspektoratu sanitarnego.

Dr Paweł Gajdanowicz zwrócił uwagę, że użyteczność aplikacji w głównej mierze zależy właśnie od użytkowników.

"Pracujemy nad jak najszerszym rozpowszechnieniem bezpłatnej aplikacji w całej Polsce. Im więcej użytkowników dołączy i wypełni ankietę w aplikacji, tym bardziej dokładny i wiarygodny obraz aktualnej sytuacji epidemiologicznej będzie dostępny dla nas wszystkich" – mówił.

>>> Czytaj też: Rządową pomoc będzie można łączyć. Czekamy na zgodę Komisji Europejskiej