Wings For Life 2020: W tym roku indywidualną rywalizację wspiera aplikacja

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 maja 2020, 16:22
Biegacze
Biegacze/ShutterStock
Zaplanowany na 3 maja w Poznaniu bieg charytatywny "Wings For Life" w formule masowej został odwołany już kilka tygodni temu. Zawodnicy będą jednak mogli podjąć rywalizację indywidualnie dzięki specjalnej aplikacji mobilnej.

Wyjątkowość polega na tym, że jest to rywalizacja bez klasycznej linii mety. Finiszem dla uczestników jest samochód, który wyrusza ze startu pół godziny za zawodnikami. Wynikiem jest nie czas, ale pokonany dystans.

W Polsce od kilku lat biegaczy "gonił" , który zanim został kierowcą auta pościgowego, sam wziął udział w imprezie. W ubiegłym roku na starcie w Poznaniu stanęło osiem tysięcy biegaczy, a na całym świecie - ponad 120 tys. Nie inaczej miało być w tegorocznej, siódmej już edycji, która z powodu pandemii koronawirusa została odwołana.

Nie będzie masowego biegania, ale chętni mogą spróbować swoich sił w dowolnym miejscu na świecie za pomocą . Jak poinformowali organizatorzy, do startu w Polsce zgłosiło się już ponad siedem tysięcy osób, a na całym świecie biegać zamierza ponad 50 tys. zawodników. Wśród nich jest również Małysz, a także "stali" uczestnicy i ambasadorzy tej rywalizacji, m.in. pięciokrotna zwyciężczyni światowego biegu Dominika Stelmach, tenisistka Iga Świątek, kierowca rajdowy Kuba Przygoński czy żużlowiec Maciej Janowski.

Formuła zawodów nie zmieniła się. Start w Polsce wyznaczono na godz. 13, a po 30 minutach za każdym biegaczem wyruszy wirtualny samochód pościgowy, wyznaczający ruchomą linię mety. Uczestnik biorący udział w wyzwaniu z aplikacją mobilną będzie otrzymywał komunikaty głosowe informujące o pokonanym dystansie i nadciągającym pościgu. Wszystko przy zachowaniu szczególnej ostrożności. Organizatorzy od kilku tygodni prowadzą akcje edukujące, które pozwolą biegaczom bezpiecznie podjąć indywidualne wyzwanie, jakim jest tegoroczny .

"Tym razem pobiegniemy sami z aplikacją, to jedyna szansa. Ja też wystartuję u siebie w górach. Najważniejszy w tym wszystkim jest cel - startujemy, by wesprzeć badania nad przerwanym rdzeniem kręgowym i dać nadzieję osobom poruszającym się na wózkach. Tym razem niestety +Kapitan Wąs+ nie będzie was gonił, ale wirtualny samochód na pewno was gdzieś złapie" - podkreślił Małysz.

Organizatorzy kolejną edycję biegu "Wings For Life" wyznaczyli na 9 maja 2021.

>>> Polecamy: Przełomowa decyzja rządu USA: jest zgoda się na użycie remdesiviru w leczeniu Covid-19

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj