PKN Orlen: urealniono wartość zapasów ropy i majątku trwałego. Odpisy wyniosły 2,5 mld zł

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 maja 2020, 18:52
Odpisy na 2,5 mld zł, jakie w wynikach kwartalnych wykazał PKN Orlen, to efekt ostrego spadku cen ropy - powiedział PAP dyrektor wykonawczy ds. zarządzania finansami PKN Orlen Michał Perlik. Jak podkreślił, podobnych operacji dokonały wszystkie koncerny sektora oil&gas.

Odpisy z tytułu urealnienia wartości zapasów oraz utraty wartości majątku trwałego obniżyły wyniki spółki za I kwartał 2020 r. - wynik netto wyniósł minus 2,2 mld zł.

Jak podkreślił w rozmowie z PAP Perlik, w wynikach ujęte są dwa zdarzenia jednorazowe, o charakterze wyłącznie księgowym, które nie mają żadnych implikacji o charakterze gotówkowym. Wyłączając te zdarzenia, wynik netto koncernu wyniósł plus 0,3 mld zł.

Pierwsze zdarzenie to urealnienie wartości zapasów do obecnych cen sprzedaży.

„Wiadomo, że po dynamicznym spadku cen ropy potaniały również jej produkty i musimy urealnić cenę w księgach, żeby wartość zapasów odpowiadała realnej, rynkowej wartości” - wyjaśnił dyrektor.

Jak podkreślił, identycznej operacji dokonały ostatnio koncerny branży oil&gas na całym świecie, odpisując na zapasach od kilkunastu do dwudziestu kilku procent ich wartości, nierzadko po kilka miliardów dolarów.

Drugie zdarzenie, rzutujące na wyniki to odpisy na majątku trwałym związane z testami na utratę wartości.

„W momentach dużych zmian – w tym również rynkowych – sprawdza się, czy tzw. wartość godziwa aktywów trwałych odpowiada ich wartości księgowej. W tym kwartale - z powodu drastycznych spadków cen ropy i produktów - takie testy przeprowadziliśmy dla wszystkich kluczowych aktywów Grupy Orlen. W efekcie skorygowaliśmy w księgach, wartość naszych aktywów upstreamowych o ok. 500 mln zł” - wskazał Michał Perlik.

Jak podkreślił, chodzi o rezerwy zasobów wydobywalnych ropy, które księgowo straciły na wartości. „Wszystkie koncerny odpisały upstream, czyli w uproszczeniu zmniejszyły wartość swoich rezerw ropy wykazanych w księgach. Wszyscy podeszli do tego w podobny sposób” - zaznaczył.

Jak zaznaczył jednocześnie, sytuacja jeśli chodzi o ceny ropy jest dynamiczna, i gdyby PKN Orlen taką operację robił dzisiaj, gdy ceny ropy akurat wzrosły, to można by było te odpisy częściowo odwracać.

„W zależności od tego, jak kształtuje się cena ropy i przyszłe przepływy finansowe, musimy to odpowiednio korygować w księgach. Ale jest to efekt czysto księgowy i w dodatku odwracalny” - wyjaśnił dyrektor.(PAP)

wkr/ drag/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj