Jak napisał we wstępie do raportu premier Mateusz Morawiecki, "nowa rzeczywistość" – zdalna nauka, praca na odległość czy e-handel – była dla każdego z nas egzaminem z wytrwałości i umiejętności dostosowania się do warunków, które parę miesięcy temu były nie do pomyślenia. Jego zdaniem Polacy ten ciężki egzamin zdali doskonale.

"W dalszym ciągu spoczywa na nas obowiązek dopilnowania, aby wyjście z kryzysu postępowało sprawnie, a Państwo i firmy były gotowe na jego ewentualne nawroty. Rola cyfryzacji oraz innowacji w obydwu tych działaniach jest nie do przecenienia. Unowocześnienie polskiej administracji i gospodarki jest jednym z najwyższych priorytetów rozwojowych" - podkreślił premier.

Zaznaczył, że obecnie trzeba sprawić, aby wytworzone podczas pandemii cyfrowe narzędzia i kompetencje pozostały z nami na zawsze.

Reklama

"Sprawne przeprowadzenie tak głębokiej transformacji wymaga bliskiej współpracy sektora prywatnego z instytucjami publicznymi oraz środowiskiem ekspertów. Tylko w takim gronie możliwe będzie wypracowanie rozwiązań jednocześnie ambitnych i realistycznych, kompleksowych i zrozumiałych, długofalowych i szybkich" - napisał premier. "Nie mam wątpliwości, że Polska, jako kraj z jedną z największych w Europie liczbą specjalistów od nowych technologii, podoła temu wyzwaniu" - dodał.

Jak napisano w raporcie "Efekt zamrożenia. Szansa na radykalną cyfryzację gospodarki", epidemia Covid-19 bez wątpienia uderzy w gospodarkę światową. Zdaniem autorów publikacji, należy jednak przyjąć, że potrzeby konsumentów pozostaną jednak w dużej części niezmienione, a niektóre wręcz wzmocnione (np. potrzeba bezpieczeństwa).

"W znaczącym zakresie oczekiwania rynku klienta mogą być zaspokojone za pomocą już dostępnych rozwiązań cyfrowych, ale fala nasycenia od strony podaży dopiero nadejdzie. Ten, komu w krótkim czasie uda się dostarczyć nowe e-narzędzia, może zdominować rynek" - czytamy.

W raporcie napisano, że celem bezpośrednim na obecnym etapie nie jest cyfryzacja gospodarki samej w sobie, ale wytwarzanie nowych technologii w Polsce – kluczowy aspekt dla rozwoju gospodarki.

"Należy więc radykalnie zmienić sposób myślenia o cyfryzacji. Biorąc pod uwagę zaplecze gospodarczo-naukowe, naszą ambicją powinno być wytwarzanie i testowanie nowych technologii w Polsce oraz eksportowanie tych rozwiązań na dojrzałe rynki globalne (w szczególności amerykański, chiński czy indyjski)" - wskazano.

"Jedynie taka strategia daje realną szansę na zwrot z inwestycji i osiągnięcie sukcesu ekonomicznego. Za cel strategiczny zależy zatem uznać dostarczanie cyfrowych polskich technologii dla gospodarki globalnej. I jest to cel jak najbardziej osiągalny" - oceniono.

Dodano, że kluczem do sukcesu jest zagwarantowanie mechanizmów wsparcia dla polskich firm, aby miały one możliwość zaistnienia na scenie globalnej, także jako liderzy w swoich dziedzinach.

Według raportu, Polska ma szansę zaistnienia w Europie jako hub cyfrowych technologii, ale wymaga to m.in. zmiany w zakresie finansowania rozwoju innowacji. Poza tym każdy, nawet najmniejszy projekt, dotyczący nowych technologii, powinien mieć szansę testowania w docelowych warunkach już na etapie tworzenia rozwiązania.

"Okowy prawne są dziś największym zagrożeniem dla sektora nowych technologii (...). Im mniej ograniczeń prawnych lub proceduralnych, tym szybciej można komercjalizować e-narzędzia. Ewentualne wprowadzenie Centralnego Operatora Danych Cyfrowych w dużym stopniu ograniczy innowacyjność – to nie jest dobry kierunek dla branży" - napisano.

Zdaniem autorów raportu tego typu monopolistyczne organizacje mogłyby skutecznie blokować dostęp do informacji oraz szeroko rozumiany rozwój.

Postulowane jest też ograniczenie roli państwa i wkomponowanie elementów wsparcia w kolejne warstwy tzw. Tarczy Antykryzysowej, przez zaoferowanie narzędzi wzmacniających firmy.

Wskazano na konieczność wygenerowania synergii dla strategicznych projektów rozwojowych: budowa CPK (synergia wielu branż w zakresie cyfryzacji), e-mobilność i uberyzacja usług, przełoży się na wytworzenie nowych technologii także w ramach finansowania start-upów.

"To dobry przykład, kiedy potrzeba rynkowa (kreowana także przez strategiczne programy) będzie wskazywać kierunek dla rozwoju technologii, a finalnym, zaplanowanym etapem będzie ich rynkowe wdrożenie" - zauważono.

Zgodnie z raportem, należy się spodziewać wzmocnienia narodowych gospodarek i trendu propaństwowego. Przełoży się to także na zmianę realizacji potrzeb dostawy nowych technologii.

"Państwa skłonią się raczej do nałożenia wymogu dostawy technologii dostosowanej do lokalnych potrzeb i rodzimych uwarunkowań kulturowych lub wprost – dostawy rozwiązań (głównie w obszarze cyfrowego przemysłu) instalowanych i dostępnych lokalnie. Spodziewane zatem w obszarze technologii odwrócenie od globalizacji zostanie zastąpione +cyfrowym patriotyzmem+" - napisano.

Cyfryzacja musi więc uwzględniać, akceptować i doceniać różnorodności prawne i kulturowe. Jednocześnie na rynkach cyfrowych należy się bowiem spodziewać poszukiwania partnerów, którzy nie będą narzucać własnych rozwiązań, a dostarczą narzędzi dostosowanych i skrojonych "na miarę".

"Epidemia covid-19 otworzyła okno akceptacji zmian na rynkach cyfrowych. Wywołała swoiste trzęsienie ziemi – społeczne i gospodarcze. Polska i polskie firmy zyskały moment, gdy mogą zająć nowe rynki cyfrowe – nie tylko europejskie. Potrzeba odwagi, wspartej narzędziami państwowymi i finansowymi, aby je zdobywać" - podsumowano.

>>> Czytaj również: Nie "czarny łabędź", a "szary nosorożec". Arak: widzieliśmy kryzys, ale go zlekceważyliśmy