Jourova: KE nie chce karać beneficjentów środków unijnych - rolników, obywateli, burmistrzów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 czerwca 2020, 09:57
TSUE, prawo
TSUE, prawo/ShutterStock
Wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej Viera Jourova powiedziała dziennikowi „Corriere della Sera”, że KE, która planuje powiązać dostęp do funduszy unijnych z praworządnością, nie chce karać beneficjentów tych środków - „rolników, obywateli, burmistrzów”.

W opublikowanym w środę wywiadzie dla włoskiej gazety odniosła się do propozycji powiązania przestrzegania . Zapytana o , wiceszefowa KE odparła: „Komisja zaproponowała głosowanie według zasady odwróconej większości kwalifikowanej (zebranie większości potrzebne byłoby do zablokowania, a nie przegłosowania tej propozycji - PAP), by uruchomić ten warunek. Nie chcemy powtarzać mechanizmu z artykułu 7 (traktatu o UE), który wymaga ”.

“Potrzebujemy instrumentu, który będzie miał silne działanie odstraszające. Jeśli chodzi o negocjacje w sprawie zatwierdzenia propozycji Komisji, słyszałam, jak przez lata mówiono w Polsce i na Węgrzech, że w ich krajach nie ma problemu z praworządnością” - powiedziała wiceprzewodnicząca KE.

„Nie chcemy karać beneficjentów budżetu UE: rolników, obywateli, burmistrzów, tych, którzy potrzebują pieniędzy, ale chcemy stworzyć niewygodną sytuację dla rządów, które nie szanują państwa prawa” - zaznaczyła Jourova oceniając, że propozycja Komisji jest sprawiedliwa.

Zapytana, czy w Polsce i na Węgrzech istnieje "zagrożenie dla demokracji" z powodu uchwalenia przez rządy specjalnych uprawnień w związku z pandemią, odpowiedziała: „Monitorujemy sytuację. Nadzwyczajne uprawnienia, jeśli konieczne w tym okresie, muszą być używane w sposób proporcjonalny i ograniczony”.

Następnie zauważyła, że na Węgrzech zapowiedziano, że stan wyjątkowy skończy się 20 czerwca. „Od tego dnia kontrole przestrzegania prawa UE będą wzmocnione” - podkreśliła.

W wywiadzie przedstawicielka KE poruszyła też kwestię dezinformacji ze strony Rosji i Chin w okresie pandemii oraz walki z tym zjawiskiem. Jako przykład takiej dezinformacji wymieniła fałszywą wiadomość podaną w Rosji o tym, jakoby Polska nie wyraziła zgody na przelot nad swoim terytorium rosyjskich samolotów z pomocą medyczną dla Włoch w marcu.

>>> Czytaj też: Borrell i Breton w "Le Figaro": Skończyła się era UE pojednawczej i naiwnej

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj