Droga ropa zwiększa szanse powrotu żaglowców na morza

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
23 lipca 2008, 12:30
W czasach drogiego paliwa powrót do żagli w morskim transporcie może stać się niezłym rozwiązaniem. Liczący sobie 108 lat trójmasztowy brytyjski szkuner "Kathleen&May" zawinął właśnie do portu w Penzance (południowo-zachodnia Anglia) z transportem 30 tys. butelek francuskiego wina. Brytyjskie media zwracają uwagę, że jest to pierwszy od dziesiątków lat komercyjny rejs żaglowca.

Żaglowiec, któremu jeszcze niedawno wróżono pocięcie na kawałki, został wycofany z użytku w 1960 roku. Wyczarterowała go jednak francuska firma transportu morskiego Compagnie de Transport Maritime - la Voile (CTMV).

CTMV ma umowę z 80 francuskimi winnicami na dostawę win. Finalizuje też umowę z producentami irlandzkiej i szkockiej whisky na transport ich produktów do Francji tą samą morską drogą. Ogółem Francuzi wyczarterowali pięć żaglowców do przewożenia trunków, a także kawy i dżemów.

"Kathleen&May" rozwija prędkość 8 węzłów. Nowoczesne, motorowe statki płyną dwa razy szybciej, ale żaglowiec obywa się bez paliwa i nie emituje dwutlenku węgla. Transport towarów żaglowcem jest o około 5 proc. droższy niż nowoczesnym statkiem towarowym, ale CTMV liczy na obniżkę kosztów operacyjnych po wybudowaniu własnych żaglowców.

AL, PAP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: transport
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj