Kryzys skłania Amerykanów do sterylizacji

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
13 kwietnia 2009, 20:27
W związku z recesją coraz więcej amerykańskich rodzin obawia się posiadania większej liczby dzieci, co sprawia, że rośnie liczba zabiegów sterylizacji przez wycięcie nasieniowodów.

Brak dokładnych i wyczerpujących statystyk na ten temat, ale - jak napisał "New York Times" - liczne dane cząstkowe świadczą o tym, że coraz więcej Amerykanów dochodzi dziś do wniosku, że na więcej dzieci ich nie stać. Jak obliczono, koszt odchowania jednego dziecka do ukończenia przez niego 17 roku życia wynosi średnio 260 000 dolarów.

Towarzystwo świadomego macierzyństwa Planned Parenthood w południowej Kalifornii zanotowało wzrost o 30 procent liczby zabiegów wycięcia nasieniowodów w pierwszym kwartale tego roku. Rzecznik tej organizacji powiedział, że mężczyźni, którzy normalnie czekają na zabieg trzy do sześciu tygodni, obecnie muszą czekać 2,5 miesiąca.

Więcej zabiegów sterylizacji notuje się także w Nowym Jorku, w tym głównie na górnym Manhattanie, licznie zamieszkanym przez pracowników sektora finansowego, który został szczególnie dotknięty kryzysem.

W USA przeprowadza się średnio około 527 000 zabiegów usunięcia nasieniowodów (dane za 2006 rok).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: USAkryzys
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj