Szef EBOR widzi światło w tunelu dla Europy Wschodniej

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
15 maja 2009, 07:15
Europa Środkowa i Wschodnia może spodziewać się „prawdopodobnego początku końca kryzysu” – powiedział wczoraj Thomas Mirow, prezes Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju podczas nieoczekiwanie optymistycznego przeglądu prognoz gospodarczych regionu – pisze w piątkowym wydaniu „Financial Times”.

Powtarzając pozytywne komentarze z tego tygodniu za Jean-Claude Trichet, prezesem Europejskiego Banku Centralnego oraz innymi przedstawicielami banków centralnych, Thomas Mirow powiedział: „Obecnie coraz więcej pada wypowiedzi na temat możliwego początku końca kryzysu. Banki prezentują wyniki lepsze niż zakładano a wskaźniki zaufania zaczynają znowu piąć się w górę”.

Mirow występował na konferencji w przeddzień dorocznego spotkania EBOR w Londynie. Dodał wtedy: „Jak wiecie, ekonomiści EBOR przewidują „odbicie się od dna” kryzysu w naszym regionie w 2009 roku oraz początek powolnego odrodzenia w roku 2010 roku, ale wciąż z olbrzymimi oporami”.

Mirow przyznał, że prognozy są dalej trudne. W zeszłym tygodniu EBOR obniżył swoje prognozy dla Europy Środkowej i Wschodniej, przewidując spadek PKB w regionie o 5,2 proc., w porównaniu z szacunkiem wzrostu o 0,1 proc. ze stycznia. Jednak bank spodziewa się łagodnego odrodzenia w przyszłym roku ze wzrostem rzędu 1,4 proc.

Prezes EBOR ostrzegał, że odrodzenie będzie wolniejsze niż podczas poprzednich kryzysów z powodu braku środków finansowych, zaostrzenia globalnych reguł w sprawie przepływów finansowych oraz przejęcia na siebie większej roli w gospodarce przez poszczególne państwa, za co jednak później trzeba będzie zapłacić wzrostem podatków.

Podczas obecnego spotkania EBOR przedstawiciele udziałowców z około 60 rządów, mają omówić kwestię zwiększenia kapitału tego wielostronnego banku w odpowiedzi na globalny kryzys. Wprawdzie nie dojdzie do tego przed planowanym na 2012 roku przeglądem kapitału banku, ale pozytywne komentarze ze strony kluczowych rządów, na czele z USA i czołówką państw Unii Europejskiej, może utwierdzić rynki w przekonaniu, że EBOR zamierza odgrywać znaczącą rolę w regionie także w najbliższej  przyszłości.

Decydentom szczególnie zależy na tym, żeby wielkie zachodnie banki, które kontrolują większość banków regionu, z wyjątkiem Rosji, dalej podtrzymywały swoje zobowiązania. Thomas Mirow wyraził przekonanie, że sprawy pójdą w pożądanym kierunku: „Za świadectwo  postępu niech posłuży fakt, że niebezpieczeństwo redukcji na szeroką skalą lub w ogóle wycofania środków z Europy Wschodniej przez zachodnie banki-matki zostało odwrócone i obecnie wydaje się ono znacznie mniej prawdopodobne niż jeszcze kilka miesięcy temu”.

Niektórzy uczestnicy konferencji wezwali do wcześniejszego rozszerzenia strefy euro na Europę Wschodnią, tak jak zalecał na początku roku Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Pojawiły się także żądania radykalnego przeglądu regulacji w celu utworzenia, jak to określił jeden z przedstawicieli banku centralnego z Europy Wschodniej - „uregulowanej Europy”.

 

Ale nie podjęto dogłębnej dyskusji nad zgłoszoną w tym tygodniu przez MFW propozycją przeprowadzenia w całej Europie bankowych stres testów.  

Tłum. T.B.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: FT
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj