Kto zapłaci za wycenę szkód komunikacyjnych? Spór trwa.

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 maja 2009, 22:10
Rzecznik Ubezpieczonych proponuje, by wyceny szkód komunikacyjnych prowadzili niezależni rzeczoznawcy - płaciłby ubezpieczyciel. Jednak eksperci twierdzą, że taka propozycja może być niezgodna z prawem - ocenia radca prawny z kancelarii Baker & McKenzie Paweł Świrski. W dodatku zmiana prawa może przedłużyć wypłaty.

Zgodnie z projektem nowelizacji prawa o ruchu drogowym, przygotowanym przez Rzecznika Ubezpieczonych Halinę Olendzką, o wysokości odszkodowania decydowałby niezależny rzeczoznawca samochodowy działający na zlecenie poszkodowanego. Jeżeli jego wycena różniłaby się więcej niż o 10 proc. w stosunku do wyceny dokonanej na zlecenie zakładu ubezpieczeń, to koszty ekspertyzy ponosiłby ubezpieczyciel.

Według Pawła Świrskiego proponowane przez rzecznika rozwiązanie może być niezgodne z ustawą o działalności ubezpieczeniowej. Czynności ubezpieczeniowe, do których należy m.in. ustalanie wysokości szkód oraz rozmiaru odszkodowania, mogą być bowiem wykonywane wyłącznie w imieniu i na rzecz zakładu ubezpieczeń, a nie ubezpieczonego.

Wątpliwości prawnika - z punktu widzenia podatkowego - budzi też pomysł, aby koszt wynagrodzenia za takie usługi ponosił zakład ubezpieczeń. "Rodzi się bowiem pytanie, czy wydatki na takie usługi będą kosztem podatkowym dla zakładu ubezpieczeń, skoro usług tych nie będzie zlecał zakład ubezpieczeń" - czytamy w informacji przesłanej PAP.

Zdaniem kancelarii ewentualne zmiany mogłaby doprowadzić do masowego wnoszenia pozwów do sądów przez zakłady ubezpieczeń - zamiast do szybkiej zapłaty odszkodowania.

Według wiceprezesa Polskiej Izby Ubezpieczeń Jana Grzegorza Prądzyńskiego propozycje Rzecznika tworzą instytucję, która bez żadnej kontroli będzie miała w ręku ostateczną decyzję w sprawie wyceny szkody.

"Rzecznik próbuje kolejny raz przedstawić klientów i zakłady jako wrogów. Tymczasem zakład działa zawsze w imieniu klienta i - co ważne - za jego pieniądze. Nietrudno się domyślić, kto w efekcie poniesie koszty nowych propozycji Rzecznika - czyli wynagrodzenia +niezależnych rzeczoznawców+" - ocenia Prądzyński.

Rzecznik Ubezpieczonych uważa, że ekspertyzy rzeczoznawców przygotowane na zlecenie zakładu ubezpieczeń często znacznie różnią się od przygotowanych przez rzeczoznawców działających na zlecenie poszkodowanych.

Oprócz zmian dotyczących kosztów ekspertyz Rzecznik proponuje także nałożenie na rzeczoznawców obowiązku ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej. Rzeczoznawcy powinni też spełniać kryteria podobne do rzeczoznawców majątkowych.

Zdaniem rzecznika wprowadzenie nowych regulacji byłoby "fundamentalnym" pierwszym krokiem w celu zobiektywizowania wyceny szkód oraz stworzenia w Polsce systemu niezależnej i profesjonalnej wyceny szkód.

"Pomimo wątpliwości prawnych należy uznać, że propozycje Rzecznika Ubezpieczonych idą w dobrym kierunku. (...) Wskazane jest przyjęcie rozwiązań, które pozwolą na profesjonalizację tych usług oraz uniknięcie czasochłonnych i drogich procesów sądowych w celu ustalenia kwoty odszkodowania" - komentuje Świrski. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj