Komisja Europejska sprawdza Opla

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 maja 2009, 16:50
Na prośbę Belgii, w Brukseli odbyło się w piątek zorganizowane przez Komisję Europejską spotkanie ministrów z krajów, gdzie ma zakłady poszukujący ratunku przed upadkiem Opel. Polska zapewnia, że zakłady w Gliwicach i Tychach są w lepszej sytuacji niż w innych krajach.

"Nasze zakłady są - jeśli chodzi o rachunek ekonomiczny, efektywność - w dobrej sytuacji. Ich pozycja finansowa jest dobra w porównaniu z innymi zakładami w Europie" - powiedziała wiceminister gospodarki Grażyna Henclewska.

W liście wysłanym na początku tygodnia do szefa KE Jose Barroso premier Belgii Herman van Rompuy wyraził zaniepokojenie, że kraje członkowskie UE mogą ratować swoje zakłady Opla nie bacząc na los pozostałych - albo wręcz warunkując wsparcie udzieleniem gwarancji przez nowego inwestora koncernu w sprawie zachowania rodzimych zakładów.

"Wyścig w sprawie pomocy państwa w UE sprowadziłby na nas wiele trudności, zwłaszcza na małe kraje" - przestrzegła w piątek także szwedzka minister ds. przedsiębiorstw Maud Olofsson.

Komisja Europejska podzieliła zresztą tę obawę, przypominając rządowi Niemiec, a także Wielkiej Brytanii, jakie są zasady pomocy państwa w UE. Wykluczone są środki protekcjonistyczne na rzecz jednych fabryk kosztem drugich.

W sumie w europejskich zakładach General Motors pracuje ok. 55 tys. osób: blisko połowa w Niemczech, zakłady produkcyjne Opla/Vauxhall są także w Belgii, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii i Polsce.

Niemiecki wiceminister gospodarki Peter Hintze zapewniał w Brukseli, że to, co robią Niemcy w sprawie Opla, "służy całej Europie". "Działamy w duchu europejskim" - powiedział.

Grażyna Henclewska broniła w Brukseli poglądu, że o losie poszczególnych zakładów powinien decydować rachunek ekonomiczny. Apelowała o wymianę informacji pomiędzy krajami na temat podejmowanych działań. Poparła też KE, stojącą na straży obrony konkurencji na wspólnym unijnym rynku.

"Musimy mieć świadomość nadmiernych mocy produkcyjnych w branży motoryzacyjnej w Europie. Jeśli będą podejmowane takie czy inne decyzje, chcielibyśmy, by konkurencyjność rynku wspólnotowego była priorytetem" - powiedziała wiceminister.

Zapewniła, że polski rząd jest w stałym kontakcie z władzami General Motors Polska "od kiedy tylko zaczęły się problemy branży motoryzacyjnej" na świecie i w Europie.

Na poprzednim podobnym spotkaniu w połowie marca kraje UE, w których ma swoje fabryki Opel, obiecały koordynowanie ewentualnych środków pomocy i unikanie rywalizacji, by za wszelką cenę ratować tylko swoje fabryki.

"Komisja Europejska będzie pilnować pełnego poszanowania reguł europejskich w naszej odpowiedzi na sytuację Opla" - zapowiedział w piątek Jose Barroso.

W piątek przed 17 agencja Bloomberga podała, że niemiecki minister gospodarki Karl-Theodor zu Guttenberg poinformował, iż jeden z kandydatów do przejęcia Opla - Magna International - przedstawił "nowe propozycje". Dodał jednak, że nie jest jasne, czy porozumienie w sprawie Opla może być osiągnięte jeszcze w piątek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj