Geithner: chińskie aktywa w dolarach są bezpieczne

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 czerwca 2009, 09:49
Amerykański sekretarz skarbu Timothy Geithner zapewnił w poniedziałek rząd Chin, że chińskie aktywa w dolarach są bezpieczne. Głównym celem wizyty Geithnera w Chinach jest zmniejszenie obaw Pekinu, że rozdęty deficyt budżetowy i luźna polityka monetarna Waszyngtonu doprowadzą do inflacji uderzającej zarówno w dolara jak i amerykańskie bony skarbowe.

Chiny są największym zagranicznym posiadaczem amerykańskich papierów skarbowych - z danych amerykańskich wynika, że w marcu lokowały w nich 768 miliardów dolarów.

"Chińskie aktywa są bardzo bezpieczne" - zapewnił Geithner odpowiadając na pytania na Uniwersytecie w Pekinie. Obiecał też, że administracja prezydenta Baracka Obamy zmniejszy deficyt budżetowy i "bardzo zdyscyplinuje" przyszłe wydatki. "Mamy najgłębszy i najbardziej płynny rynek bezpiecznych aktywów na świecie. Jesteśmy zdecydowani z czasem zmniejszyć nasz deficyt budżetowy do zrównoważonego poziomu - oświadczył Geithner. - Wierzymy w silnego dolara. Naprawimy i zreformujemy system finansowy tak, aby utrzymać zaufanie".

Geithner, który podczas swojej dwudniowej wizyty w Chinach ma się spotkać z prezydentem Hu Jintao i premierem Wen Jiabao uważa, że w większości krajów świata recesja jest wciąż "silna i niebezpieczna", jednak "wydaje się tracić na sile". Jego zdaniem ostatnie oznaki poprawy nie były wystarczająco silne, by zmienić prognozy MFW, iż światowa produkcja w tym roku zmniejszy się po raz pierwszy od 60 lat. Jednak zapewnił, że amerykański system finansowy ma się lepiej i obecnie wydaje się pewne, iż świat uniknie załamania finansowego i deflacji.

Zdaniem Geithnera nie można wrócić do sytuacji sprzed kryzysu. Zarówno USA jak i Chiny muszą zmienić swoją strategię rozwoju, ponieważ amerykańscy konsumenci będą spłacali długi po latach życia ponad stan. Dla Chin może to oznaczać konieczność zmniejszenia uzależnienia od eksportu.

"W Chinach zrównoważony wzrost będzie wymagał zamiany popytu zewnętrznego na popyt wewnętrzny oraz wzrostu opartego na inwestycjach i zwiększaniu eksportu na wzrost oparty o konsumpcję" - uważa Geithner.

Geithner zaoferował też silne amerykańskie poparcie dla zwiększenia roli Chin w polityce międzynarodowej. "Chiny już w tej chwili są zbyt ważne dla światowej gospodarki, aby nie miały mieć pełnoprawnego miejsca przy międzynarodowym stole" - powiedział minister.

Zapewnił on o amerykańskim poparciu dla zwiększenia udziału Chin w zarządzaniu światowymi instytucjami finansowymi w tym Międzynarodowym Funduszem Walutowym. Propozycja ta budzi kontrowersje, ponieważ zmniejszy wpływ Europy na decyzje podejmowane przez tą instytucję.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj