Rusza prywatyzacja największego sanatorium

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 czerwca 2009, 06:03
Uzdrowisko w Przerzeczynie Zdroju
Uzdrowisko w Przerzeczynie Zdroju/Inne
Do przeprowadzenia analiz przedprywatyzacyjnych w Zespole Uzdrowisk Kłodzkich zgłosiło się osiem firm. Ministerstwo Skarbu zapewnia, że w tym roku wyłoni inwestora dla spółki.

Osiem firm chce przygotowywać prywatyzację Zespołu Uzdrowisk Kłodzkich, największej polskiej spółki w tym sektorze. Wśród zainteresowanych znalazło się m.in. konsorcjum złożone z Agencji Konsultingu Gospodarczego AccordNext i Arcanum Przedsiębiorstwa Doradztwa i Wdrożeń, któremu MSP zdecydowało się już powierzyć przygotowanie analiz w uzdrowiskach Świeradów-Czerniawa, Cieplice i Szczawno-Jedlina.

– Umowa z tym doradcą na wykonanie prac ma być podpisana do końca czerwca – informuje Maciej Wewiór, rzecznik Ministerstwa Skarbu Państwa. Dodaje, że resort zamierza przeprowadzić prywatyzację uzdrowisk zgodnie z wcześniej przyjętym planem, czyli jeszcze w 2009 roku. Zostało nim objętych 18 z 25 spółek uzdrowiskowych. Nie czekając na wyniki procesu prywatyzacji – to już kolejne podejście Ministerstwa Skarbu do tego tematu, bo wcześniej nie udało się wyłonić inwestorów – uzdrowiska starają się na własną rękę zadbać o przyszłość. W tym roku sprzyja im osłabienie złotego, dzięki któremu polskie sanatoria ponownie stały się atrakcyjne cenowo dla zagranicznych kuracjuszy.

– Od stycznia do maja tego roku nasze uzdrowiska odwiedziło o 20 proc. więcej kuracjuszy z Czech niż w analogicznym okresie roku ubiegłego, w sumie około setki osób. Przyjeżdżają do nas też, choć mniej licznie, Anglicy, Białorusini, Kanadyjczycy i Norwegowie – wymienia Ewa Wróbel z Zespołu Uzdrowisk Kłodzkich. Dodaje, że dla kuracjuszy kierowanych przez NFZ przygotowano o 40 proc. więcej miejsc niż w 2008 roku.

– To zabezpieczenie na pokrycie kosztów – wyjaśnia Ewa Wróbel. Dla porównania w uzdrowisku w Kołobrzegu w tej chwili już 40 proc. pełnopłatnych kuracjuszy pochodzi z zagranicy. Na kontrakt z NFZ przypada zaś ponad 50 proc. wszystkich dostępnych w sanatorium miejsc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj