Chlebowski: rzeczywistość zmusza do nowelizacji budżetu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 czerwca 2009, 16:23
Rzeczywistość gospodarcza zmusza rząd do takich decyzji - w ten sposób szef klubu PO Zbigniew Chlebowski komentuje decyzje rządu dotyczące nowelizacji tegorocznego budżetu państwa. Jak zaznaczył martwi go wysokość deficytu, ale - podkreślił - wynika on z wyraźnego spowolnienia gospodarki.

Minister finansów Jacek Rostowski poinformował we wtorek, że tegoroczny deficyt budżetu wyniesie 27 mld zł wobec planowanych wcześniej 18 mld zł. Rząd oczekuje dodatkowych oszczędności w resortach na poziomie 3 mld zł. Minister nie wykluczył również, że w przyszłym roku mogą zostać podniesione podatki. "Martwi mnie to, że rzeczywiście deficyt będzie na tak dużym poziomie, ale niestety to jest rzeczywistość gospodarcza - mamy wyraźne spowolnienie gospodarki również w Polsce, mamy również przez to mniejsze dochody do budżetu niż planowano i wszystko na to wskazuje, że deficyt musi wzrosnąć do kwoty 27 mld zł" - powiedział dziennikarzom w Sejmie Chlebowski.

Szef sejmowej komisji finansów publicznych z optymizmem patrzy na zapowiedź znalezienia 3 mld zł oszczędności w budżecie. Jego zdaniem pieniądze te uda się uzyskać nie tylko poprzez cięcia w ministerstwach, ale też można je znaleźć w agencjach, funduszach i rezerwach celowych budżetu państwa. "Myślę, że te 3 mln zł to realne oszczędności" - ocenił. Odnosząc się do zapowiedzi odprowadzenia dywidendy ze spółek, w których udział ma Skarb Państwa powiedział, że nie wyobraża sobie, żeby "całkowicie drenować" te spółki. "W trudnych czasach kryzysu gospodarczego trzeba też spółkom zostawić możliwości prowadzenia niektórych inwestycji, czy możliwości do rozwijania się" - stwierdził. Zdaniem Chlebowskiego, decyzje o wysokości dywidend "wymagają balansu i wybrania najlepszych rozwiązań dla jednej i drugiej strony".

Zdaniem posła, to że podnosimy deficyt i dochody budżetu państwa są mniejsze od planowanych nie zmienia faktu, że Polska dobrze broni się przed kryzysem. Odnosząc się do zapowiedzi ministra finansów dotyczącej możliwości podniesienia podatków w 2010 roku oświadczył, że w tej sprawie nie zapadła jeszcze decyzja.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj