KE krytykuje Polskę za przepisy energetyczne

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 czerwca 2009, 16:08
Polska, a wraz nią niemal wszystkie inne państwa UE, zostały w czwartek skrytykowane przez Komisję Europejską za niezgodne z prawem unijnym przepisy w zakresie gazu i energii elektrycznej.

KE uznała, że 25 krajów "nie przestrzega przepisów UE, a tym samym uniemożliwia konsumentom europejskim korzystanie z dobrodziejstw konkurencyjnego i otwartego rynku energii" i wezwała je do poprawienia prawa. "Fakt, że w czasach kryzysu konsumenci oraz przedsiębiorstwa płacą za złe funkcjonowanie rynku energii, jest nie do przyjęcia. KE jest gotowa podjąć wszelkie działania, dzięki którym konsumenci będą mogli dokonać prawdziwego wyboru, skorzystać z lepszych cen i zwiększonego bezpieczeństwa dostaw" - oświadczył unijny komisarz ds. energii Andris Piebalgs.

KE ma wobec Polski szereg zarzutów. Jest wśród nich utrzymywanie systemu cen regulowanych gazu, co stanowi pogwałcenie unijnych dyrektyw i - zdaniem KE - hamuje konkurencję cenową na rynku hurtowym.

Ponadto KE zarzuca Polsce nieprzestrzeganie różnych przepisów obowiązujących w ramach tzw. drugiego pakietu energetycznego z 2003 r.: brak przekazu informacji ze strony operatorów systemu przesyłowego energii elektrycznej i gazu, utrudniający skuteczny dostęp dostawców, nieodpowiednie systemy alokacji zdolności przesyłowej sieci, niepozwalające na ich optymalne wykorzystanie do przesyłu energii elektrycznej. Zarzuca też polskiemu regulatorowi rynku (Urzędowi Regulacji Energetyki) brak skutecznych działań, mających na celu wyegzekwowanie prawa w przypadku naruszania przepisów rozporządzeń UE, w tym brak nakładanych kar.

KE wytyka też Polsce brak odpowiednich procedur rozstrzygania sporów konsumenckich na poziomie krajowym. "Podstawowym założeniem dyrektyw w sprawie gazu i energii elektrycznej jest wysoki poziom ochrony konsumentów dla wszystkich obywateli korzystających z rynku wewnętrznego - podkreśla w komunikacie. - Jednak brak przejrzystych, prostych i tanich procedur rozpatrywania ich skarg może zniechęcać konsumentów do uczestnictwa w rynku wewnętrznym. Dyrektywy dotyczące energii elektrycznej i gazu wprowadzają jednoznaczne wymogi ustanowienia takich procedur i zadbania, aby stanowiły one rzeczywistą alternatywę dla konsumentów".

KE narzeka na brak koordynacji i współpracy transgranicznej między operatorami systemów przesyłowych w UE, bez których niemożliwa jest lepsza alokacja zdolności przesyłowej sieci w połączeniach transgranicznych, co pozwoliłoby lepiej wykorzystać istniejącą sieć elektroenergetyczną na poziomie regionalnym i ogólnoeuropejskim, a nie tylko krajowym. KE przekonuje, że utworzenie zintegrowanego europejskiego rynku energii ma podstawowe znaczenie dla poprawy bezpieczeństwa dostaw i dla zwiększenia konkurencyjności w UE.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj