Czy Chiny wywołają wojnę gospodarczą z krajami arabskimi?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 lipca 2009, 13:55
Najwyższe władze Chin wezwały w czwartek do zastosowania "surowych kar" wobec sprawców zamieszek w Urumczi w regionie Sinkiangu, gdzie trwają starcia z wyznającymi islam Ujgurami. Według oficjalnych danych zginęło 156 osób. A Turcja wezwała do bojkotu chińskich towarów.

Jak podaje agencja Bloomberga, turecki minister przemysłu Nihat Ergun wezwał do bojkotu chińskich towarów, by zaprotestować przeciwko wydarzeniom w Urumczi.

Jak podała agencja Xinhua, starcia, do jakich doszło w niedzielę, były tematem środowego zebrania dziewięcioosobowego biura politycznego partii komunistycznej. Kierownictwo partii nazwało zamieszki "poważnym i gwałtownym zajściem kryminalnym" i orzekło, że stoją za nimi siły zagraniczne.

Krótko przed spotkaniem prezydent Chin i szef politbiura, Hu Jintao, wrócił do kraju, rezygnując z udziału w szczycie przywódców państw G8 we Włoszech.

W czwartek w Urumczi, gdzie władze próbują znormalizować sytuację, widać na ulicach tysiące żołnierzy. Ze śmigłowców zrzucane są ulotki, a z ciężarówek - transmitowane apele do ludności o zachowanie spokoju. Siły bezpieczeństwa oddzielają dzielnice muzułmańskich Ujgurów i Hanów - etnicznych Chińczyków. Ci ostatni witają siły bezpieczeństwa transparentami "Musimy walczyć z terrorystami" i "Sprzeciw wobec etnicznego separatyzmu i nienawiści".

Zamieszki w Urumczi wybuchły w niedzielę, po wiecu zwołanym przez Ujgurów w następstwie starć między Ujgurami a Hanami, do jakich doszło w jednej z fabryk w czerwcu. Do dalszych protestów doszło we wtorek, gdy kobiety ujgurskie demonstrowały przeciw aresztowaniu członków ich rodzin. Na ulice wyszły wówczas, szukając odwetu, grupy uzbrojonych w pałki Hanów. Interweniowała milicja.

Ujgurzy twierdzą, że w niedzielę śmiertelnych ofiar było więcej niż 156, o których mówią dane oficjalne.

Wyznający w większości islam Ujgurzy stanowią około 40 procent liczącej 20 mln ludności Sinkiangu. W miastach regionu i oazach, w tym w samym Urumczi, większość mieszkańców stanowią obecnie napływowi Chińczycy. Wielu Ujgurów niechętnych jest nasilającej się chińskiej imigracji oraz partyjnej kontroli nad ich życiem społecznym i religijnym.

Sinkiang - a właściwie Region Autonomiczny Sinkiang-Ujgur - to duży i słabo zaludniony obszar, obejmujący niemal jedną szóstą terytorium ChRL. Opanowany został przez Chiny w 1949 roku, gdy wojska chińskie zlikwidowały proklamowaną przez miejscowe grupy niezależną Republikę Turkiestanu Wschodniego. Sinkiang uzyskał status regionu autonomicznego 1 października 1955 roku. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj