Katarskie banki opóźniają zapłatę za polskie stocznie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
23 lipca 2009, 18:10
Choć stoczniowcy w Gdańsku mogą spać spokojnie, bo Komisja Europejska zaakceptowała plan ratunkowy dla tamtejszego zakładu, to diametralnie odmienne nastroje panują w Gdyni i Szczecinie. Zamiast obiecanej przez inwestora wpłaty 380 mln zł za majątek obu stoczni, katarskie banki, mające sfinansować całą operację, poprosiły o odroczenie transakcji do 17 sierpnia.

Powód? Zdaniem ministra skarbu Aleksandra Grada przesunięcie płatności to wynik listu, jaki do katarskiego inwestora wysłało Stowarzyszenie Obrony Stoczni Szczecin i Przemysłu Okrętowego. Stowarzyszenie ostrzega Katarczyków, że kupiony przez niego majątek ma niejasne pochodzenie, a sama Stocznia Szczecińska w latach 2003–2009 była pralnią pieniędzy. Na reakcję ministra nie trzeba było długo czekać. Na specjalnie zwołanej konferencji uznał on, że działanie stowarzyszenia jest jawnym sabotażem podpisanej już umowy. "Wystąpię do prokuratury i ABW o wyjaśnienie, jakie były intencje autorów listu" – grzmiał minister. "List opóźni moment rozpoczęcia działania inwestora o miesiąc" – ostrzegł Grad.

Więcej:

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj