Kuk: Zysk czy zaufanie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
12 listopada 2009, 03:00
Mirosław Kuk
Mirosław Kuk/DGP
To, że banki są nastawione na zysk, wiedzą wszyscy. Były tak samo nastawione przed rokiem czy dwoma, oferując kredyty gotówkowe na dowód, odcinek renty czy bez sprawdzania w Biurze Informacji Kredytowej.

Teraz jest podobnie, kiedy piętrzą przed klientem wymagania przy wnioskowaniu o kredyt, dzwonią do pracodawcy i zastanawiają się, czy ów pracodawca przetrwa kryzys. I choć oprócz korzyści dla banków mogą zyskać także na tym klienci, bo unikną przekredytowania, to pytanie brzmi: dlaczego banki tak niechętnie o tym mówią i nie wykorzystują tego jako elementu pozytywnego. Są w końcu instytucjami zaufania publicznego, i doradzanie, a w tym przypadku raczej odradzanie byłoby na miejscu. Ale że banki są instytucjami nastawionymi na zysk, wiedzą wszyscy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj