Tylko dziewięć firm skorzystało z rządowych poręczeń

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 grudnia 2009, 03:00
Tylko dziewięć poręczeń udzielił do tej pory Bank Gospodarstwa Krajowego w ramach kryzysowego systemu poręczeń dla firm. – To jego porażka – twierdzą eksperci.

Mimo że od startu nowych poręczeń i gwarancji kredytowych Banku Gospodarstwa Krajowego minęło pięć miesięcy, to przedsiębiorcy nadal nie chcą z nich korzystać. Z danych banku wynika, że do tej pory udzielił on zaledwie dziewięciu poręczeń na łączną kwotę 4 mln zł. Nieco więcej firm czeka na decyzję o ich przyznaniu.

 Rozpatrywanych jest obecnie ponad 20 wniosków na łączną kwotę ponad 23 mln zł – mówi Ewa Balicka-Sawiak, rzecznik prasowy BGK.

To bardzo mało, jeśli weźmie się pod uwagę zapowiedzi towarzyszące uruchamianiu systemu. Jest on elementem rządowego pakietu antykryzysowego i miał ułatwić firmom w okresie kryzysu dostęp do kredytów bankowych na inwestycje. Biorąc pod uwagę dotychczasowe zainteresowanie ze strony firm, wątpliwe jest wykreowania dzięki poręczeniom w ciągu najbliższych lat zapowiadanej akcji kredytowej o wartości 20 mld zł.

>>> Czytaj też: "Do 20 mld zł kredytów z poręczeniami BGK"

 System poręczeń okazał się porażką i nie spełnił oczekiwań przedsiębiorców – uważa Janusz Zieliński, ekspert BCC.

Podkreśla, że decydujące okazały się trzy czynniki. Najważniejszym są wysokie koszty, które musi ponieść przedsiębiorca, jeśli chce skorzystać z poręczenia lub gwarancji. Zostały one ustalone w wysokości 2 proc. wartości dla poręczenia i 2,5 proc. wartości dla gwarancji. Dodatkowo opłaty są pobierane za każdy rok korzystanie z instrumentu finansowego. Przez to są one dużo droższe niż porównywalne usługi banków komercyjnych czy funduszy poręczeniowych.

 Przedsiębiorców odstraszyły także biurokratyczne procedury związane z dostępem do poręczenia – podkreśla Janusz Zieliński.

>>> Czytaj też: "BGK zwiększa dostęp do poręczeń dla firm"

Dodaje, że poręczenie, z którego można skorzystać za pośrednictwem 22 banków komercyjnych, jest zatwierdzane przez BGK. Ten zaś wymaga dużej ilości dokumentów, co powoduje, że procedury ciągną się w nieskończoność.

Zdaniem eksperta BCC zawiodła także promocja. BGK pozostawił to w rękach banków komercyjnych. Te zaś nie są zainteresowane oferowaniem tak drogiego instrumentu finansowego.

BGK zastanawia się, jak uczynić go atrakcyjniejszym.

 Pracujemy nad nowym modelem poręczeń – mówi Ewa Balicka-Sawiak.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj