KPP: Propozycje zmian w OFE przekreślają reformę emerytalną

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 stycznia 2010, 18:18
 Fot. Bloomberg
KPP: Propozycje zmian w OFE przekreślają reformę emerytalną/Inne
Konfederacja Pracodawców Polski uważa, że propozycje resortu pracy o zmianach w OFE przekreślają całą reformę emerytalną. Takie pomysły - twierdzą pracodawcy - podważają zaufanie obywateli do systemu.

Z założeń resortu pracy wynika m.in. że przechodząc na emeryturę, można będzie wybrać pieniądze z OFE i przekazać je do ZUS, na Indywidualne Konto Emerytalne, albo przeznaczyć na wybrany cel, np. wpłacić do banku. Dotyczyłoby to osób, które uzbierają w ZUS kapitał umożliwiający wypłatę 200 proc. najniższej emerytury miesięcznie. Ci, którzy zbiorą mniejszy kapitał, będą musieli wszystkie pieniądze z OFE przekazać do ZUS, skąd będą otrzymywać, przynajmniej minimalną, dożywotnią emeryturę.

>>> Czytaj też: Szykuje się rewolucja w OFE

Propozycje resortu zakładają też zmianę wysokości składki emerytalnej, która obecnie trafia do OFE. Zamiast 7,3 proc. trafiałoby tam 3 proc. pensji pracownika. Pozostałe 4,3 proc. dostawałby ZUS (poza 12,29 proc. pensji, które otrzymuje obecnie). "Zaprezentowane przez minister pracy Jolantę Fedak rozwiązania, to podważenie zaufania obywateli do systemu emerytalnego i zerwanie porozumienia społecznego, które zawarto 10 lat temu między państwem a partnerami społecznymi" - uważa prezydent KPP Andrzej Malinowski.

>>> Czytaj też: Eksperci: Pomysł przeznaczania pieniędzy z OFE na dowolny cel jest rewolucyjny

KPP odniosła się krytycznie do propozycji resortu pracy. Przypomniała, że w 1999 r. doszło do porozumienia między partnerami społecznymi a rządem, iż należy ograniczyć środki lokowane w ZUS na rzecz lokowania ich w OFE. "Tylko takie rozwiązanie, dzielące środki na nasze emerytury na dwie części, uzależnioną od kondycji budżetu i od rynku kapitałowego, może zmniejszyć obciążenie przyszłych pokoleń naszymi emeryturami" - napisała KPP. Dodała, że zmniejszenie składki do OFE z 7,3 do 3 proc. pensji to "powrót do systemu repartycyjnego, opartego na finansowaniu emerytów przez pracujących z ich bieżących składek".

>>> Czytaj też: Każdy będzie mógł przenieść pieniądze z OFE do ZUS

Zdaniem ekspertki Konfederacji Magdaleny Janczewskiej, "możliwość odebrania pieniędzy zgromadzonych w OFE przez osoby osiągające wiek emerytalny jest odwracaniem uwagi od prawdziwych problemów". "To działanie pozorowane, które będzie dotyczyć niewielkiej grupy Polaków. Swobodę wyboru co do wypłaty swoich oszczędności będą mieli tylko emeryci, którzy zarabiali ponad 8 tysięcy zł. brutto. Taka osoba musi bowiem uzbierać kwotę, która zagwarantuje jej świadczenie w wysokości dwukrotnej minimalnej emerytury". Ze wstępnych wyliczeń KPP wynika, że należałoby zgromadzić ponad 300 tys. zł, żeby mieć prawo do wybrania pieniędzy z OFE i przeznaczenia ich na dowolny cel.

>>> Czytaj też: Ranking funduszy emerytalnych Analizy Online - grudzień 2009

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj