Już wiadomo, że w całej Europie do serwisów wezwanych zostanie 1,8 mln toyot oraz blisko 100 tys. peugeotów i citroenów. Jednak ostateczna skala operacji w Polsce wciąż jest nieznana. Stanie się tak dopiero, gdy polskie oddziały otrzymają ze swoich europejskich central numery nadwozi feralnych egzemplarzy. A to może potrwać jeszcze kilka dni.

– Obecnie jesteśmy na etapie sprawdzania, czy problem ze skrzynią biegów (półautomatyczną) dotyczy także naszego kraju – mówi Dorota Zajączkowska, PR manager Peugeot Polska. Zapewnia, że w przypadku potwierdzenia sprzedaży takich modeli w Polsce ich liczba będzie niewielka, gdyż te auta oferowano u nas z silnikami benzynowymi dodatkowo wyposażonymi w ESP. Ta opcja dotyczyła niewielu pojazdów.

– W przypadku Citroena w grę wchodzi najwyżej 100 aut – zapewnia Jerzy Prządka, rzecznik prasowy Citroen Polska. W tym przypadku chodzi o wadliwe działanie pedału gazu. Podobne problemy ma osiem modeli Toyoty.

– Akcję przywołowczą rozpoczniemy dopiero po otrzymaniu z europejskiej centrali danych o numerach nadwozi wadliwych pojazdów. Może się tak stać jeszcze w tym tygodniu – mówi Robert Mularczyk, rzecznik prasowy Toyota Motor Poland. Do tego czasu nie chce on spekulować, jakiej liczby pojazdów wada ta może dotyczyć.

Akcja obejmie aż osiem modeli aygo (wyprodukowanych od lutego 2005 do sierpnia 2009), iQ (listopad 2008 – listopad 2009), yaris (listopad 2005 – wrzesień 2009), auris (październik 2006 – 5 styczeń 2010), corolla (październik 2006 – grudzień 2009), verso (luty 2009 – 5 styczeń 2010), avensis (listopad 2008 – grudzień 2009) oraz rav4 (listopad 2005 – listopad 2009).

Do akcji przywoławczej nie dojdzie natomiast w Hondzie. Iwona Legęć z Honda Poland twierdzi, że usterka przełącznika sterowania szybą wykryta w modelach jazz i city dotyczy egzemplarzy sprzedawanych głównie w USA, Kanadzie czy Wielkiej Brytanii.