Indeks Dow Jones spadł o 0,26%, S&P 500 o 0,55%, natomiast technologiczny Nasdaq zakończył dzień na nieznacznym plusie (+0,04%), wychodząc ponad poziom poprzedniego zamknięcia w końcówce sesji. Wczorajsze publikacje danych z amerykańskiej gospodarki nie wywarły pozytywnego wpływu na giełdy – indeksy spadły m.in. po publikacji wskaźnika ISM dla usług, który wyniósł w styczniu 50,5 pkt. Wprawdzie był to wynik powyżej poziomu 50 pkt oddzielającego recesję od ekspansji w danym sektorze, jednak rezultat ten okazał się nieco gorszy od oczekiwań rynkowych.

Na dzisiejszej sesji azjatyckiej obserwować można było w większości zniżki, głównie pod wpływem spadkowej sesji na Wall Street. Tokijski indeks Nikkei 225 stracił 0,46%, ciągnięty w dół w największym stopniu przez ciągle zniżkujące walory spółki Toyota. Akcje producenta aut w dalszym ciągu tanieją ze względu na problemy techniczne, jakie wystąpiły w dużej części samochodów wypuszczonych na rynek. Na pogorszenie sentymentu w regionie wpływ miał także gorszy od prognoz odczyt dynamiki sprzedaży detalicznej w Australii oraz stopy bezrobocia w Nowej Zelandii.

Na początku dzisiejszej sesji europejskiej większość giełd Starego Kontynentu odnotowywała spadki. Wśród spółek najsilniej tracących na wartości znajdują się firmy energetyczne z akcjami Royal Dutch Shell na czele. Z kolei dobrze radzą sobie spółki telekomunikacyjne, po tym jak największy światowy operator Vodafone opublikował pozytywny rezultat kwartalny. W dalszej części dnia uwaga inwestorów skupiona będzie na decyzjach władz monetarnych Wielkiej Brytanii oraz Eurolandu w sprawie stóp procentowych.

Reklama