Wróbel: BZ WBK jednak na sprzedaż

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
31 marca 2010, 09:43
Łukasz Wróbel
Łukasz Wróbel/Forsal.pl
Brak wystarczających zabezpieczeń zmusił irlandzki bank AIB do wystawienia BZ WBK na sprzedaż. Niedawno opuszczenie polskiego rynku bank ten postrzegał jako pozbywanie się dojnej krowy.

W Polsce więcej emocji niż przewidywalna decyzja RPP w sprawie stóp procentowych wywołać może zapowiedź sprzedaży banku BZ WBK przez irlandzkiego właściciela. W ramach ratowania sektora bankowego przed załamaniem irlandzki rząd może przejąć kontrolę nad większościowym pakietem akcji banku AIB (główny akcjonariusz BZ WBK), który przystąpił właśnie do wyprzedaży aktywów w USA, Wielkiej Brytanii i Polsce. Pierwsze informacje zapowiadające takie posunięcie pojawiły się kilka miesięcy i były wówczas stanowczo dementowane zarówno przez zarząd BZ WBK, jak i AIB, ale okazuje się, że to ekstremalne rozwiązanie jest jedyną szansą na ratunek irlandzkiego banku.

Najważniejsze dane makroekonomiczne w środę będą dotyczyć rynku pracy w USA i strefie euro. Ekonomiści spodziewają się, że raport agencji ADP publikowany tradycyjnie na dwa dni przed oficjalną stopą bezrobocia, po raz pierwszy od lata 2008 r. wykaże, iż w marcu w sektorze prywatnym powstawały nowe miejsca pracy. Od maja 2009 r. liczba miejsc pracy systematycznie kurczyła się w coraz wolniejszym tempie, a dwa tegoroczne odczyty raportu ADP korygowane były na korzyść amerykańskiej gospodarki. W marcu 2010 r. sektor prywatny poza rolnictwem mógł stworzyć ok. 40 tys. miejsc pracy, co w połączeniu z oczekiwanym pozytywnym wkładem sektora rządowego mogło wyraźnie przyczynić się do spadku bezrobocia. Mniej optymizmu wywołuje rynek pracy w Europie - w strefie euro bezrobocie w lutym najprawdopodobniej przekroczyło 10 proc. (wzrost z 9,9 proc. w styczniu 2010 r.).

Na azjatyckich rynkach akcji w środę, a dzień wcześniej w USA, indeksy zatrzymały się w okolicy świeżych lokalnych szczytów, których przebicie nastręcza coraz większych trudności. Spadek zaufania do strefy euro odzwierciedlony jest w wyprzedaży wspólnej waluty, którą rano wyceniano na ok. 1,341 USD czyli o ponad 1 centa mniej niż dzień wcześniej. Złoty nieznacznie umocnił się w środę rano względem euro i dolara, ale biorąc pod uwagę szereg wiszących nad strefą euro problemów (m.in. irlandzkich banków) należy liczyć się z realizacją średnioterminowych zysków przez zagranicznych inwestorów również na złotym. Powrót kursu dolara powyżej 3 PLN w II kw. 2010 r. bardzo prawdopodobny.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Open Finance
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj