Forsal logo

Ceny mieszkań: W marcu za metr mieszkania trzeba było zapłacić średnio 6894 zł

Ten tekst przeczytasz w 5 minut
13 kwietnia 2010, 06:55
dom
Średnia cena mieszkań spadła o 0,2 proc./ST
Każdy ciągnie linę z cenami nieruchomości w swoją stronę. Klienci w dół, a deweloperzy w górę. Efektem tych zmagań jest spadek cen mieszkań sprzedanych w marcu o 0,2 proc.

Deweloperom przeciąganie liny wychodzi jednak lepiej. Gdy ceny mieszkań oferowanych wzrosły w marcu o 0,7 proc. (w lutym spadały o 0,4 proc.), spadek cen mieszkań sprzedanych wyniósł w stosunku do lutego jedynie 0,2 proc. (w lutym 1 proc.). Rozbieżność między cenami mieszkań sprzedanych, a tych wprowadzanych do oferty znów zaczęła więc wzrastać. W marcu podniosła się do 12,1 proc., czyli do niemal 950 zł na m kw. wobec 879 zł w lutym – wynika ze wspólnego raportu redNet Consulting, firmy monitorującej rynek nieruchomości oraz doradcy finansowego Gold Finance.

Jeśli już dochodzi do spotkania między podażą a popytem, jak np. we Wrocławiu czy Poznaniu, to odbywa się to kosztem ustępstw klientów – zwracają uwagę autorzy raportu. Klienci we Wrocławiu zaczęli akceptować w marcu mieszkania wycenione o 4,8 proc. wyższej niż miesiąc wcześniej. W Poznaniu zaś o 4,5 proc.

Średnia cena sprzedaży to 6894 zł, od lutego o 0,2 proc. w dół

Zainteresowani nieruchomościami dalej jednak wyszukują najtańszych lokali. W efekcie w marcu średnia cena m kw. mieszkań kupowanych w 7 największych aglomeracjach Polski spadła o ok. 0,2 proc. do 6 894 zł. Może to wynikać z większej świadomości klientów, bardziej racjonalnie wybierających oferty. Ale także z możliwości finansowych, które coraz lepiej, ale jeszcze nie w pełni są wspierane kredytami.

Tymczasem średnia cena mieszkań dostępnych w ofercie w siedmiu głównych miastach Polski ukształtowała się na koniec marca 2010 r. na poziomie 7 840 zł za m kw. Była o 0,7 proc. wyższa niż na koniec lutego 2010 r. Jej niewielki wzrost świadczy o wyprzedawaniu mieszkań najtańszych, co bezpośrednio wpływa na obliczaną przeciętną cenę. Jest też druga strona medalu - deweloperzy po prostu nie zamierzają obniżać cen nowych ofert.

Sytuacja cenowa w poszczególnych miastach wygląda następująco:

Wciąż widać olbrzymie różnice pomiędzy poszczególnymi miastami, jeśli chodzi o dopasowanie oferty sprzedających do możliwości i potrzeb kupujących. Największa różnica nadal występuje w Trójmieście, w szczególności w Gdańsku. Ponad 23 proc. to jeszcze więcej niż w poprzednim miesiącu. Jest to wynik wprowadzenia na rynek kolejnych inwestycji z segmentu luksusowego. Mimo iż nieruchomości te nie mają dużych rozmiarów, bardzo wysoką ceną podbijają średnie wskaźniki dla tej lokalizacji.

Na drugim miejscu pod względem rozbieżności między ceną sprzedających i kupujących znajduje się aglomeracja warszawska. Tu różnica wynosi 11,7 proc. W pozostałych miastach różnica między ceną średnią a ceną mieszkań sprzedanych jest o wiele mniejsza. Jednak w każdym mieście ewidentnie widać, że kupujący w ujęciu globalnym wybierają tańsze mieszkania niż oferują deweloperzy. Najmniejsza rozbieżność ofert i cen transakcyjnych występuje w Poznaniu, gdzie wynosi ona 0,4 proc. Wskaźnik ten nie jest tylko bytem teoretycznym. Naturalne jest, że tam gdzie rozbieżność cen jest niewielka, mocno wzrasta liczba transakcji.

W marcu najbardziej podrożały oferty mieszkań w Łodzi oraz aglomeracjach trójmiejskiej i śląskiej

W odróżnieniu od lutego, marzec przyniósł wzrost średniej ceny oferty w kilku miastach. Wśród nich przoduje Łódź (+1,5 proc.). Nie zmieniła się cena oferty we Wrocławiu, a najbardziej spadła średnia oferowana cena w Krakowie.

Zmiany te są wynikiem przetasowań ofert dzięki wyprzedawaniu jednej części mieszkań (zazwyczaj tych tańszych) oraz wprowadzaniu na rynek kolejnych. Przeciętnie w skali kraju zanotowaliśmy wzrost średniej ceny o 0,7 proc.

Powodem poprawy płynności rynku w niektórych miastach jest akceptacja coraz wyższych cen. Na przykład we Wrocławiu mieszkania są wycenione o 4,8 proc. wyżej niż miesiąc wcześniej. W Poznaniu o 4,5 proc. Dzięki temu Wrocław, który jeszcze niedawno przodował z Gdańskiem pod względem rozbieżności popytu i podaży, jest teraz coraz bardziej efektywnym rynkiem. Do tego dochodzi Poznań, który dziś jest najbliżej punktu równowagi.

Generalnie jesteśmy świadkami sytuacji, która pomaga zapomnieć o wizjach krachu na polskim rynku nieruchomości mieszkaniowych. Deweloperzy, którzy pozostali na tym rynku są profesjonalistami, a nie przypadkowymi przedsiębiorcami pojawiającymi się na fali hossy. Dobrze wyczuwają trendy, lepiej przygotowują projekty oraz posiadają więcej kapitału (głównie w postaci gruntów) na lepszy produkt, bardziej dopasowany do potrzeb klienta. Utrzymujące się ceny, z lekkimi wahaniami z miesiąca na miesiąc oraz zmianami struktury rynku w poszczególnych miastach, dają coraz większe przekonanie o fundamentalnej, a nie spekulacyjnej postaci i wartości rynku.

10_04_12_zmiany_cen_mieszkan_193281.jpg
Zmiany cen mieszkań - marzec 2010 r.
10_04_12_srednia_cena_mieszkania_w_siedmiu_glownych_miastach_193275.jpg
Średnia cena mieszkania w siedmiu głównych miastach
10_04_12_ceny_mieszkan_193269.jpg
Ceny mieszkań - marzec 2010 r.
marcin_golebiowski_rednet_consulting_152796.jpg
Marcin Gołębiowski, redNet Consulting
halina_kochalska_kwadrat_duzy_125863.jpg
Halina Kochalska
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Gold Finance
Halina Kochalska
Halina Kochalska
Moja kariera:
Komentarze dla mediów w zakresie: bankowość i produkty bankowe, kredyty mieszkaniowe i konsumpcyjne, karty kredytowe i konta osobiste

Od 2009 Analityk Gold Finance, ekspert w zakresie produktów bankowych

Od 2007 do 2009 Dziennik

Od 2000 do 2007 Gazeta Giełdy Parkiet, dział giełdowy

Od 1999 do 2000 Prawo i Gospodarka

Od 1998 do 1999 Gazeta Giełdy Parkiet

Od 1997 do 1998 Prawo i Gospodarka

Od 1994 do 1997 Gazeta Stołeczna, dodatek do Gazety Wyborczej

Halina Kochalska rozpoczęła studia w 1990 roku na wydziale Politologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, specjalność dziennikarstwo. Dyplom uzyskała już
na wydziale dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. W trakcie studiów współpracowała z krakowską redakcją Gazety Wyborczej, po zmianie uczelni
na Uniwersytet Warszawski została zatrudniona w redakcji Gazety Stołecznej. Od 1997 roku pisała artykuły o tematyce gospodarczej dla Prawa i Gospodarki. Specjalizowała się
w temacie prywatyzacji i spółek giełdowych. Doświadczenie w dziennikarstwie finansowym zdobywała w również Parkiecie, gdzie jako pierwsza kobieta została zatrudniona w dziale giełdowym. Z Gazetą Giełdy Parkiet była związana przez niemal 4 lata. Od 2007 jako dziennikarka finansowa Dziennika specjalizowała się w tematyce bankowości i produktów bankowych

W październiku 2009 roku Halina Kochalska dołączy do grona analityków Gold Finance jako ekspert w dziedzinie sektora bankowego oraz usług i produktów bankowych.
 

 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRekordowa zdolność kredytowa Polaków. Pomaga spadający WIBOR »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj