Chmura pyłu wulkanicznego uziemiła sto tysięcy niemieckich turystów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 kwietnia 2010, 15:36
Unosząca się nad Europą chmura pyłu wulkanicznego znad Islandii utrudnia powrót do kraju około stu tysiącom niemieckich turystów, spędzających zorganizowane urlopy za granicą - poinformowało MSZ w Berlinie.

Szacunki takie przedstawiły działające w Niemczech biura turystyczne. Rzecznik MSZ Andreas Paeschke zastrzegł, że dane należy traktować z ostrożnością.

RAPORT: Pył wulkaniczny sparaliżował lotniska w Europie

Minister spraw zagranicznych Guido Westerwelle zmobilizował niemieckie placówki dyplomatyczne i konsularne na świecie, by pomoc uziemionym turystom traktowały w sposób priorytetowy.

Z kolei obcokrajowcom, którzy utknęli w drodze na lotniskach w Niemczech, policja federalna wydaje wizy, aby mogli opuścić strefę transferową lotnisk. Do poniedziałku rano wydano 1600 takich wiz. W miniony weekend w strefie transferowej największego niemieckiego lotniska we Frankfurcie nad Menem przebywały setki pasażerów, oczekujących na przesiadkę. Nie mogą oni opuścić tej strefy, jeśli nie mają wizy obszaru Schengen.

Chmura pyłu wulkanicznego ograniczająca widoczność i niebezpieczna dla silników samolotów od czwartkowego wieczoru paraliżuje komunikację lotnicza w Europie. Niemiecka przestrzeń powietrzna pozostanie zamknięta przynajmniej do godz. 2 rano we wtorek.

Niemieckie linie lotnicze Lufthansa i Air Berlin naciskają na złagodzenie zakazu lotów. Wskazują, że po przeprowadzonych w miniony weekend lotach testowych nie stwierdzono problemów z silnikami. Kwestionują również wiarygodność pomiarów pyłu wulkanicznego.

Minister transportu Peter Ramsauer odrzucił krytykę. Jak powiedział w radiu Deutschlandfunk, towarzystwa lotnicze zdają sobie sprawę, jakie międzynarodowe regulacje obowiązują w przypadku wybuchu wulkanu. "Jest zatem osobliwe, że teraz się obudziły i twierdzą, iż to wszystko nie jest w porządku" - powiedział Ramsauer. "Na pierwszym miejscu stoi bezpieczeństwo. Byłoby niemal cyniczne i politycznie nie do wytłumaczenia przeciwstawiać straty (towarzystw lotniczych) niedopuszczalnemu ryzyku dla zdrowia i życia pasażerów" - dodał.

Według niego dane o stężeniu pyłu wulkanicznego w przestrzeni powietrznej są wiarygodne. O 16 z Niemieckiego Centrum Lotnictwa i Kosmonautyki w Oberpfaffenhofen koło Monachium wystartuje specjalny samolot Falcon 20E, który zbada chmurę pyłu, pochodzącą z erupcji islandzkiego wulkanu.

>>> Pył wulkaniczny nie ustępuje: kolejne kraje w Europie przedłużają zakaz lotów

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj