Jak w rok pomnożyć pieniądze pięciokrotnie? – wywiad z Mariuszem Ganczarem

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 maja 2010, 10:25
Na zdjęciu od lewej: Tomasz Nowak, Paulo Pinto (organizator światowy World Top Investor), Edmund Ganczar (uczestnik World Top Investor), Mariusz Ganczar (zwycięzca World Top Investor), Jarosław Mikołajczyk (dyrektor zarządzający TMS Brokers), Rafał Glinicki (uczestnik World Top Investor)
Na zdjęciu od lewej: Tomasz Nowak, Paulo Pinto (organizator światowy World Top Investor), Edmund Ganczar (uczestnik World Top Investor), Mariusz Ganczar (zwycięzca World Top Investor), Jarosław Mikołajczyk (dyrektor zarządzający TMS Brokers), Rafał Glinicki (uczestnik World Top Investor)/Inne
Na wynik, jaki osiągnąłem, złożyło się kilka czynników, między innymi: trzymanie się założonych zasad inwestowania, silne nerwy, dużo szczęścia, poświęcony czas – mówi w wywiadzie dla Forsal.pl Mariusz Ganczar, który z roczną stopą zwrotu w wysokości 554,56 proc. zwyciężył w zawodach World Top Investor.

World Top Investor to międzynarodowe zawody w inwestowaniu, w których zawodnicy realizują transakcje na rzeczywistych kontach, za prawdziwe pieniądze. Polską ligę sponsoruje Dom Maklerski TMS Brokers S.A.

Nagrodą dla zwycięzcy było 250 tysięcy dolarów przeznaczone na inwestycje. Dodatkowo TMS Brokers dla najlepszego uczestnika polskiej ligi ufundował voucher na wycieczkę w dowolne miejsce wybrane przez zwycięzcę.

Oprócz zwycięskiego Mariusza Ganczara w pierwszej dziesiątce tegorocznych zawodów było jeszcze dwóch Polaków – szóste miejsce zajął Edmund Ganczar, brat pana Mariusza, a siódmy był Rafał Glinicki.

Forsal.pl: Zainwestowane w zawodach World Top Investor pomnożył Pan ponad pięciokrotnie. Jak osiąga się takie wyniki? Co było kluczem do sukcesu?

Mariusz Ganczar: Na wynik, jaki osiągnąłem, złożyło się kilka czynników, między innymi: trzymanie się zasad, które na początku razem z bratem sobie założyliśmy, silne nerwy, dużo szczęścia, czas, który poświęciłem.

Jeszcze w lutym stopa zwrotu z Pana inwestycji wynosiła 3300 proc. - potem nastąpił gwałtowny spadek. Co się stało?

Po 10 miesiącach inwestowania wyłamałem się z podstawowej zasady: transakcje adekwatne do swojego rachunku (max. 5 % rachunku). Niestety wtedy zainwestowałem w parę GBP/PLN - duża pozycja, którą powiększałem uśredniając kurs. Przez to, że nie stosuję stop lossu transakcja ta przyniosła mi bardzo dużą stratę.

Jak po takiej stracie wracał Pan na rynek? Czy zmieniło to Pana strategię?

Ciężko mi było z podjęciem jakiejkolwiek decyzji. Przez kilka dni odpoczywałem. Strategia pozostała do końca taka sama.

Jak będzie Pan inwestował wygrane w konkursie 250 tysięcy dolarów? Będzie Pan kontynuował dotychczasową strategię, czy spróbuje czegoś nowego?

Dalej będę inwestował w pary: EUR/USD, GBP/USD, EUR/PLN, USD/PLN i może w GBP/PLN. Strategia pozostanie ta sama: małe pozycje adekwatne do rachunku.

Jakich rad udzieliłby Pan początkującym inwestorom chcącym rozpocząć przygodę z rynkiem Forex?

Nie wiem, na pewno na początek trzeba zdobyć wiedzę podręcznikową, której mi ciągle brakuje.

Dokąd wybiera się Pan w ramach realizacji vouchera, który ufundował sponsor polskiej ligi World Top Investor TMS Brokers?

Wyspy greckie, które razem z żoną Moniką kochamy całym sercem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj