Z końcem lipca z BPH odchodzi Józef Wancer. Od kilku tygodni poszukiwany jest następca, ale wyzwania stojące przed nowym szefem BPH nie czynią z tej posady atrakcyjnego miejsca pracy.



Oficjalnie bank nie komentuje procesu wyboru prezesa, ograniczając się do stwierdzenia, że poszukiwanie prezesa przebiega pomyślnie. Udało nam się ustalić, że Amerykanie rozważają trzy kandydatury. W rozmowach nieoficjalnych najczęściej przewija się nazwisko Cezarego Stypułkowskiego, byłego szefa m.in. Citi Handlowego i PZU, obecnie dyrektora wykonawczego w banku inwestycyjnym JPMorgan. Były prezes PZU chce podjąć pracę w Polsce, a budowa nowego BPH jest na pewno ciekawym, choć niełatwym wyzwaniem.

Przede wszystkim nowy prezes musi układać się z dość wymagającym inwestorem, jakim jest amerykański GE. Obecnie fuzję prowadzi Richard Gaskin, odpowiedzialny za strategię i integrację. To on gra i prawdopodobnie nadal będzie grał pierwsze skrzypce w banku. – GE potrzebuje kogoś z nazwiskiem, rozpoznawalnego w branży, kto będzie reprezentował bank we właściwy sposób, także w kontaktach z Komisją Nadzoru Finansowego – mówi nam osoba ze środowiska bankowego. Jest to tym ważniejsze, że bank realizuje program naprawczy nadzorowany przez komisję.

Do tego dochodzi specyfika amerykańskiego inwestora, który od szefa banku będzie żądał bardzo konkretnych wyników. Jeśli ich nie będzie, kontrola nad szefem BPH zostanie wzmocniona. Już na starcie nowy prezes będzie musiał realizować strategię przygotowaną przez zarząd i zaprezentowaną w maju, a polegającą m.in. na wyjściu BPH z rynku kredytów samochodowych i ratalnych oraz przesunięciu akcentów w stronę bankowości uniwersalnej.

– To wszystko powoduje, że nowy prezes nie będzie miał zbyt wiele swobody, bo będzie musiał realizować strategię, w której tworzeniu nie brał udziału – mówi Maciej Barański, analityk Domu Maklerskiego BZ WBK.

Jeżeli prezes zawita do banku już w sierpniu, to na nim będzie spoczywał obowiązek przedstawienia wyników za drugi kwartał, które w zgodnej opinii analityków mogą być gorsze niż te z pierwszych trzech miesięcy, kiedy to bank zanotował 54 mln zł straty. Nowy prezes będzie musiał także nadzorować proces redukcji zatrudnienia o ponad 1500 etatów do końca 2011 roku.

Bank podawał, że zanotuje stratę za cały rok (zdaniem analityków może być ona wyższa niż 100 mln zł), ale w czwartym kwartale spodziewa się zysku. Bo także analitycy wierzą, że BPH wyjdzie na prostą. – Pomimo obecnych problemów bank ma niezłe perspektywy, jest wiele obszarów synergii, a marka BPH na polskim rynku jest bardzo silna – mówi analityk BZ WBK.

Czy w takiej sytuacji Cezary Stypułkowski zgodzi się na objęcie stanowiska szefa BPH? Z naszych informacji wynika, że obie strony są jeszcze dalekie od finalnego porozumienia. Pod uwagę brany jest także były szef DnB Nord Jarosław Dąbrowski, obecnie prowadzący firmę doradczą.

Jarosław Dąbrowski, były prezes DnB Nord, także wymieniany jest wśród kandydatów na szefa BPH / DGP
Cezary Stypułkowski, były szef PZU, ma największe szanse na objęcie fotela prezesa BPH / DGP