Biura turystyczne mogą nie przetrwać kryzysu

Ten tekst przeczytasz w 0 minut
23 lipca 2010, 06:44
Hurghada (Mar Roig), Egipt: snorkling jest dostępny dla wszystkich, a płetwy i maskę można wypożyczyć. Fot. diluvi, źródło: flickr.com. Licencja CC Attribution 2.0 Generic
Hurghada (Mar Roig), Egipt: snorkling jest dostępny dla wszystkich, a płetwy i maskę można wypożyczyć. Fot. diluvi, źródło: flickr.com. Licencja CC Attribution 2.0 Generic /Inne
Rok 2010 miał przynieść branży turystycznej odbicie po słabym zeszłym roku, ale tak się nie stało - pisze Puls Biznesu. Wiele biur podróży podjęło decyzje o zagraniu na całego, czyli zakontraktowaniu dużej ilości imprez, a teraz, gdy okazało się, że rynek jest zdecydowanie słabszy od oczekiwań, mają one ogromny problem z niewykupionymi miejscami.

Kryzysowa sytuacja w branży turystycznej to jednak nie tylko zagrożenia, ale również szanse na przejęcia. I nie chodzi tylko o przejęcia mniejszych podmiotów przez większe - według Pulsu Biznesu niektórzy operatorzy mogą chcieć zamienić długi u zagranicznych hotelarzy i przewoźników na część udziałów w swoich biznesach.

Więcej w Pulsie Biznesu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Tematy: turystyka
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj