Google chce stworzyć konkurencyjny portal dla Facebooka

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
29 lipca 2010, 15:28
Największa na świecie firma internetowa pozazdrościła sukcesu Facebooka i przymierza się do uruchomienia własnego serwisu. Google chciałby odebrać użytkowników Facebookowi, który coraz śmielej radzi sobie na rynku mini reklam, dotychczas zdominowanych przez wyszukiwarkę - donosi Wall Street Journal.

Według nieoficjalnych doniesień, nowy serwis społecznościowy miałby się nazywać Google Me. Zarząd spółki zaprzecza, że portal nad którym teraz pracują miałby przypominać Facebooka: – Świat nie potrzebuje kopii czegoś co istnieje - twierdzi Eric Schimdt, prezes Google w rozmowie z Wall Street Journal. Wszystko jednak wskazuje, że największa wyszukiwarka na świecie, chciałaby powielić przynajmniej cześć pomysłów Marka Zuckerberga.

Spółka z Mountain View już rozmawia z producentami gier, m. in. Electronic Arts, Playdom czy firmą Zynga, twórcą gry Farmville z ponad 60 mln aktywnych użytkowników w sieci, o potencjalnej współpracy. Google wcześniej próbował swoich sił w serwisie iGoogle, udostępniając go twórcom gier społecznościowych. Żadne nie osiągnęły sukcesów na miarę gier obecnych na Facebooku.

Gry społecznościowe przyciągają nowych użytkowników, a także same są dużym rynkiem: producenci gier płacą Facebookowi 30 proc. zysków ze sprzedaży wirtualnych dóbr używanych w grach. W Chinach i Japonii tego typu gry generują rocznie miliardy dolarów, a w USA rynek gier społecznościowych był wart ok. 700 mln dolarów.

Google już wcześniej próbował stworzyć własny serwis społecznościowy, uruchamiając w lutym Buzz. Usługa dołączona do konta poczty elektronicznej Gmail nie zyskała wielkiego uznania internautów, wzbudziła za to wiele kontrowersji dotyczących prywatności użytkowników.

Koncern posiada Orkut, serwis społecznościowy z ok. 50 mln użytkowników z których większość pochodzi z Brazylii. Facebook również nie pozostaję dłużny. Niedawno  wszedł na rynek wyszukiwarek ze swoim produktem Open Graph.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj