Targowisko w każdym powiecie. Za pieniądze z UE

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
13 stycznia 2011, 10:04
Targowisko. Fot. Shutterstock.
W każdym mieście powiatowym ma powstać targ – zdecydował resort rolnictwa. I uruchamia specjalny program, z którego będzie finansować remonty istniejących i budowę nowych. Pieniądze da Bruksela. Fot. Shutterstock. /Inne
W każdym mieście powiatowym ma powstać targ – zdecydował resort rolnictwa. I uruchamia specjalny program, z którego będzie finansować remonty istniejących i budowę nowych. Pieniądze da Bruksela.

– Zależy nam na tym, aby targowiska odzyskały dawny charakter i na każdym z nich można było kupić produkty żywnościowe bezpośrednio od producentów, czyli rolników – mówi Marek Sawicki, szef resortu rolnictwa i rozwoju wsi. Tym właśnie targowiska zbudowane lub wyremontowane w ramach rządowego projektu mają się różnić od funkcjonujących obecnie. – Mają to być miejsca, gdzie kupimy świeże warzywa i owoce, a nie tekstylia czy buty – dodaje Sawicki. Dzięki temu ludzie będą mogli tanio kupić produkty spożywcze. Ale przede wszystkim będzie to szansa na dodatkowy zarobek dla rolników.

Zgodnie z założeniami programu rozwoju targowisk na obszarach wiejskich „Mój rynek” bazarki mają funkcjonować w każdym powiecie. By to się stało, trzeba zbudować 80 nowych targowisk, a 200 już istniejących zmodernizować i dostosować do obowiązujących przepisów sanitarnych. Zajmować się tym mają gminy, które dostaną na to pieniądze. Dofinansowanie może sięgnąć maksymalnie miliona złotych. Samorząd będzie musiał jednak pokryć część inwestycji z własnych środków. Dofinansowanie wyniesie bowiem nie więcej niż 75 proc. kosztów budowy czy remontu.

>>> Czytaj także: Żywność w Polsce jest znacznie tańsza niż w innych krajach europejskich

Pieniądze uzyskane w ramach programu gmina będzie mogła przeznaczyć nie tylko na budowę nowego miejsca handlu czy remont już istniejącego, ale także na zakup wyposażenia.

O dofinansowanie mogą się starać gminy pragnące zainwestować w targowisko położone w miejscowości liczącej maksymalnie 50 tys. mieszkańców. Gmina będzie musiała nadzorować jego funkcjonowanie, czyli np. dbać o konserwację infrastruktury i pilnować, by głównym użytkownikiem byli lokalni rolnicy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj