W tym roku piwo stanieje

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 stycznia 2011, 13:30
W tym roku piwo stanieje
Trwa wojna cenowa między browarami. Przeciwnicy liczą na wyniszczenie przeciwnika./DGP
Browary dają dyskontom swoje marki na wyłączność. Te naciskają na producentów, by obniżali ceny. Taka sytuacja spowodowała wojnę między największymi graczami na rynku.

Trwa wojna cenowa między browarami. Przeciwnicy liczą na wyniszczenie przeciwnika. Sieci handlowe, w których coraz częściej Polacy kupują małe jasne, walcząc o klienta, rezygnują z dużych zysków. Dlatego w 2011 r. piwo będzie tańsze.

Analitycy rynku zapowiadają, że należy się spodziewać obniżek rzędu minimum 5 proc. Lecz ostra konkurencja między producentami i sprzedawcami daje nadzieję, że spadki będą większe. I to mimo że niektóre surowce do produkcji piwa (np. chmiel) podrożały średnio o 30 proc.

Małe sklepy kapitulują

Jeszcze trzy lata temu 80 proc. piwa sprzedawało się w małych osiedlowych sklepikach. Dziś niemal połowę rynku przejęły dyskonty i hipermarkety. I to one naciskają na producentów, by maksymalnie cięli ceny. – W efekcie w dyskontach klienci kupili o 25 proc. piwa więcej niż przed rokiem. A małe sklepy odnotowały spadek w sprzedaży na poziomie 4 proc. – mówi Paweł Kwiatkowski z Kompanii Piwowarskiej.

>>> Czytaj też: Małe browary przeżywają renesans. Polacy pokochali piwa regionalne

Ta tendencja będzie się pogłębiać, co może doprowadzić do likwidacji części sklepów osiedlowych. Dlatego browary coraz chętniej nawiązują współpracę także z dyskontami, w których jeszcze trzy, cztery lata temu trudno było znaleźć piwa znanych marek.

Grupa Żywiec oferuje już za pośrednictwem dyskontów kilka marek, z czego Leżajsk pojawia się tylko w Biedronce. Sprzedaż ma się tak dobrze, że firma nie wyklucza przydzielania sieciom dyskontowym kolejnych marek na zasadzie wyłączności. – Dzięki nim piwa regionalne stają się ogólnopolskimi – zauważa Sebastian Tołwiński.

Carlsberg obniża cenę

Swoje kontyngenty do sieci zwiększy też w tym roku Kompania Piwowarska, która zamierza utrzymać osiągniętą w super- i hipermarketach pozycję lidera.

>>> Polecamy: Powstanie 1000 pijalni piwa na Euro 2012

Zasadniczy wpływ na spadek cen piwa ma także wojna cenowa. W ubiegłym roku ofensywę przeprowadziła firma Carlsberg Polska, obniżając sugerowaną cenę Harnasia z 2,09 zł do 1,99 zł. – To sprawiło, że udziały browaru w rynku wzrosły o 2 pkt proc., do 15,5 proc. – mówi Melania Popiel z Carlsberg Polska.

Odbiło się to czkawką konkurencji. – Nasze udziały w rynku spadły o 1,1 pkt proc., do 41,6 proc. – przyznaje Paweł Kwiatkowski z Kompanii Piwowarskiej. Podobny spadek udziałów nastąpił w Grupie Żywiec, która dziś ma 33 proc. rynku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj