Zielono na GPW. BZ WBK w centrum zainteresowania

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 lutego 2011, 09:14
Wnętrze Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. Fot. materiały GPW
Wnętrze Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. Fot. materiały GPW/Forsal.pl
Inwestorzy na GPW rozpoczęli pierwszą w tym tygodniu sesję w optymistycznych nastrojach. Indeksy otworzyły się na plusach. W centrum uwagi będą dziś spółki z sektora bankowego. Banco Santander wezwał do sprzedaży akcji BZ WBK - kurs walorów banku rósł rano o 2,3 proc.

Indeks szerokiego rynku WIG podniósł się na otwarciu o 0,38 proc. i wyniósł 47977,85 pkt. Indeks największych spółek
WIG20 zyskał 0,44 proc. i rozpoczął notowania na poziomie 2754,49 pkt.

Brytyjski indeks FTSE 100 po otwarciu sesji wzrósł o 0,16 proc. i wyniósł 6 006,89 pkt, francuski CAC 40 podskoczył o 0,35 proc. do 4 061,26 pkt, a niemiecki DAX wzrósł o 0,11 proc. i wyniósł 7 224,24 pkt. Indeks węgierskiej giełdy BUX zyskał 0,58 proc. i otworzył notowania na poziomie 23 397,26 pkt.

Analitycy z optymizmem oceniają dzisiejsze zachowanie indeksów giełdowych. Ich zdaniem, wsparciem dla rynku będą utrzymujące się dobre nastroje na rynkach globalnych przy jednoczesnej stabilizacji sytuacji w Egipcie. "Lekko negatywny wpływ może wprawdzie mieć piątkowa przecena na rynku ropy, ale utrzymujące się na wysokich poziomach ceny miedzi powinny ten wpływ neutralizować" - uważa Marcin Kiepas, analityk X-Trade Brokers.

Uwaga inwestorów będzie dziś skupiać się na sektorze bankowym. "Banco Santander wezwał do sprzedaży akcji BZ WBK po cenie 226,89 zł. W piątek na zamknięciu za akcje banku trzeba było zapłacić 217 zł. Rynek może też zacząć się pozycjonować przed zaplanowaną na 9 lutego publikacja przez BRE raportu finansowego za IV kwartał 2010 roku. Inwestorzy, podobnie jak to miało w przypadku Millennium, mogą liczyć na wynik powyżej rynkowego konsensusu" - mówi Kiepas.

"Dla GPW zagrożeniem może być informacja z weekendu o wycofaniu przez inwestorów globalnych 7 mld USD z rynków wschodzących w ciągu ostatniego tygodnia. Jednak trzeba pamiętać, że GPW nie była wcześniej magnesem przyciągającym większość tego kapitału, lecz jedynie niewielką jego część. Z tego powodu również odpływ nie powinien być duży, czego najlepszym dowodem może być zresztą zachowanie WIG20 z ostatniego tygodnia (w gruncie rzeczy nic się nie zmieniło)" - twierdzi Emil Szweda, analityk Noble Securities.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj