Chiny drugim mocarstwem świata, ale Chińczycy są wciąż biedakami

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
15 lutego 2011, 19:25
Port w Szanghaju jest jednym z największych na świecie. Miasto nazywane jest często ekonomiczną stolicą Chin
Port w Szanghaju jest jednym z największych na świecie. Miasto nazywane jest często ekonomiczną stolicą Chin Fot. DPA/Forum/DGP
Prestiżowy sukces Pekinu: zepchnięcie Japonii z pozycji wicelidera światowej gospodarki po 42 latach nie zmienia jednak faktu, że przeciętny Chińczyk wciąż pozostaje ubogi.

Japońskie ministerstwo gospodarki ogłosiło, że PKB na koniec 2010 r. wyniósł 5,474 biliona dolarów. W tym samym czasie Chiny osiągnęły wartość blisko 5,8 biliona.

Podczas gdy od dekady rozwijają się one z prędkością ok. 10 proc. PKB, Japonia w zeszłym roku zanotowała wzrost 3,9 proc., co było pierwszym całorocznym wzrostem od trzech lat. Na dodatek w ostatnim kwartale znów zaczęła się kurczyć – PKB spadł o 1,1 proc.

Człowiek najważniejszy?

Japońskie władze bagatelizują utratę drugiego miejsca. – Jako gospodarka nie zajmujemy się konkurowaniem w rankingach, lecz pracujemy nad poprawą warunków życia ludzi – mówił Kaoro Yosano z ministerstwa gospodarki.

Tymczasem Pekin zajmuje się raczej budowaniem mocarstwowej pozycji niż wyrównywaniem poziomu życia ludzi. Chińskie banki udzieliły w ciągu ostatnich dwóch lat więcej pożyczek krajom rozwijającym się niż Bank Światowy.

>>> Polecamy: Nawet Harvard Business School boi się Azji

Najnowszym przykładem tej strategii są rozmowy z Kolumbią o budowie linii kolejowej, która ma być alternatywą dla Kanału Panamskiego. – To realna propozycja i jest całkiem zaawansowana. Studia, które Chińczycy przeprowadzili, szacując koszty transportu tony towaru i koszty inwestycji, wskazują, że to jest opłacalne – powiedział kolumbijski prezydent Juan Manuel Santos dziennikowi „Financial Times”. Dla Pekinu jest to nawet podwójnie opłacalne – inwestycja umożliwi zwiększenie chińskiego eksportu do krajów Ameryki Łacińskiej, a zarazem ułatwi eksport kolumbijskiego węgla do Chin. Kolumbia jest piątym światowym producentem węgla, ale większość jest wysyłana przez porty atlantyckie. Linia kolejowa sprawi, że jej priorytetem stanie się eksport do Chin.

Zacieśnienie współpracy z Bogotą, dla której Chiny już teraz są drugim partnerem handlowym, oznacza też osłabienie wpływów najbliższego jej sojusznika, czyli USA.

Pekin zresztą coraz mocniej rywalizuje z Amerykanami na Pacyfiku, na którym panowanie Waszyngton zawsze uważał za kluczowe dla swojego bezpieczeństwa. O ile jednak Pentagon tnie wydatki na zbrojenia, o tyle Chiny je z roku na rok zwiększają. Obecnie Chińczycy realizują trzy projekty, które poważnie zmienią układ sił na Pacyfiku – budują pierwszy niewykrywalny dla radarów myśliwiec J-20, kończą pracę nad pierwszym własnej konstrukcji lotniskowcem oraz rozwijają pociski balistyczne średniego zasięgu DF-21D, które będą mogły zmieniać tor lotu, a tym samym uniknąć amerykańskich systemów obrony przeciwrakietowej.

>>> Czytaj też: Dolar trzyma się mocno. Juan może go wygryźć dopiero za kilka dekad

Wyprzedzą USA

Według przewidywań m.in. Banku Światowego czy Goldman Sachs, jeśli Chiny utrzymają obecne tempo wzrostu, najpóźniej do 2025 r. wyprzedzą Stany Zjednoczone i staną się największą gospodarką świata. Nie zmieni to jednak różnic w poziomie życia – podczas gdy w USA PKB na głowę mieszkańca (przy uwzględnieniu parytetu siły nabywczej) wyniósł w zeszłym roku 47 123 dolary (6. miejsce na świecie), a w Japonii – 33 828 dolarów (24. miejsce), w Chinach było to zaledwie 7518 dolarów. Pod tym względem druga największa gospodarka świata znajduje się na 95. miejscu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj