Przekręty na Towarowej Giełdzie Energii

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
18 lutego 2011, 05:25
Załamany bankier. Fot. Shutterstock.
Maklerzy skarżą się na ustawione transakcje, zaniżanie bądź zawyżanie cen - ujawnia "Gazeta Wyborcza". Fot. Shutterstock. /Inne
Maklerzy skarżą się na ustawione transakcje, zaniżanie bądź zawyżanie cen - ujawnia "Gazeta Wyborcza".

Wszystko wskazuje na to, że stoją za tym największe, państwowe firmy energetyczne.

Chodzi o błyskawiczne transakcje, przeprowadzane jesienią 2010 r. To pora roku, gdy zawiera się kontrakty na następnych 12 miesięcy.

>>> Czytaj też:  Przekręty na WIG20 zostaną rozliczone

Dzięki ustalonej wcześniej cenie i porze, obie strony szybko zawierają umowę kupna - sprzedaży poprzez Towarową Giełdę Energii. Transakcja przebiega błyskawicznie, zaś oferta jest niedostępna dla innych uczestników rynku.

>>> Polecamy: Wiarygodni oszuści rujnują firmy

Zainteresowani potentaci polskiego handlu energią twierdzą, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem i nie było żadnych uchybień. Zaś maklerzy są pewni powtórki tej sytuacji jesienią 2011 r., jeśli wcześniej nie wkroczą do akcji odpowiednie organy kontrolne.

O procederze ustawiania cen energii elektrycznej i jego możliwych skutkach w piątkowej "Gazecie Wyborczej".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj