Na koniec 2010 r. 9,1 mln stanowili klienci indywidualni, a nieco ponad 1 mln - przedsiębiorcy.

Aktywny klient to taki, który co najmniej cztery razy w miesiącu dokonuje transakcji z swojego konta przez internet. "Czyli przykładowo spłaca swoją kartę, wykonuje przelew czy ustanawia polecenie zapłaty" - powiedział w czwartek na konferencji dyrektor w ZBP Remigiusz Kaszubski.

Kaszubski prognozuje, że liczba aktywnych klientów może wzrosnąć w tym roku o co najmniej milion. "To ostrożna prognoza. Rok 2010 był absolutnie wyjątkowy - aktywnych klientów przybyło 1,8 mln. Ludzie po prostu zaczęli liczyć każdą złotówkę i dlatego otworzyli tanie rachunki internetowe. Przedsiębiorcy stwierdzili, że nie muszą płacić przykładowo 5 czy 10 zł za przelew, skoro mogą to zrobić na przykład za 30 groszy. W tym roku koniunktura się jednak poprawiła i już nie ma takiego parcia na otwieranie kont internetowych" - zaznaczył.

Jak wynika z raportu, liczba klientów indywidualnych, którzy aktywnie korzystają z bankowości internetowej, dynamicznie rośnie od kilku lat. Od końca 2006 r. do końca 2010 r. wzrosła o ponad 4,85 mln użytkowników, czyli o 112 proc.

Na koniec IV kwartału 2010 roku liczba klientów indywidualnych posiadających dostęp do bankowości internetowej przekroczyła 16,2 mln. To o blisko 3 mln więcej niż rok wcześniej. Również na koniec 2010 r. liczba klientów sektora małych i średnich przedsiębiorstw (MSP) mających dostęp do usług bankowości internetowej przekroczyła 1,6 mln. To wzrost o 13 proc. w porównaniu z danymi z końca 2009 roku.

Reklama

"Polacy coraz bardziej przekonują się do bankowości przez internet. Mają zaufanie do bezpieczeństwa tego kanału obsługi, doceniają jego szybkość, łatwość dostępu oraz przystępne ceny" - mówił Kaszubski.

Średnia miesięczna wartość rozliczeń klienta indywidualnego bankowości elektronicznej w IV kwartale zeszłego roku wyniosła 6,2 tys. zł, a firm sektora MSP - 66 tys. zł.

"Bankowość internetowa oraz obrót bezgotówkowy są zdecydowanie tańsze i pozwalają oszczędzić mnóstwo czasu. (...) Dziś mało kto płaci za telewizor czy tym bardziej samochód gotówką. Wykorzystujemy karty płatnicze lub robimy przelewy. Mam nadzieję, że korzystanie z bezgotówkowych rozliczeń stanie się w niedalekiej przyszłości powszechne. Skorzysta na tym cała gospodarka" - podkreślał na konferencji prezes ZBP Krzysztof Pietraszkiewicz.

Od początku 2010 roku o ponad 18 proc. spadła natomiast liczba kart kredytowych w portfelach Polaków - na koniec 2009 roku było ich 10,9 mln sztuk, a rok później 8,9 mln. Wzrosła natomiast liczba kart debetowych. Na koniec 2009 roku było ich ponad 22 mln sztuk, a rok później 22,8 mln sztuk (wzrost o ok. 3,5 proc.).

Średnia wartość pojedynczej transakcji wykonanej kartą debetową wyniosła w IV kwartale ub.r. 239 zł, a kartą kredytową - 151 zł. O około 6,4 proc. w porównaniu do IV kwartału wzrosła liczba bankomatów w Polsce. Obecnie jest ich około 16,9 tys.