Kiepas: Udany tydzień złotego

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 marca 2011, 18:04
Marcin Kiepas
Marcin Kiepas/Forsal.pl
Złoty zamyka tydzień umocnieniem w relacji do głównych walut. U źródeł tego procesu leżała przede wszystkim poprawa nastrojów na rynkach globalnych, jaka nastąpiła w reakcji na wygaszenie obaw o sytuację Japonii po trzęsieniu ziemi, tsunami i awarii w elektrowni atomowej Fukushima.

Czy też w nadziei, że sytuacja w Libii, po interwencji sił koalicyjnych, z biegiem czasu będzie się normalizować (dość wątpliwe). Na te czynniki zwracaliśmy uwagę przed tygodniem, wskazując na malejące ryzyko dla złotego z nimi związane.

W poprzedni piątek zasugerowaliśmy również, że jakkolwiek sytuacja Portugalii pozostaje poważnym problemem, to Europa jest w stanie sobie z nim poradzić, gdyż inwestorzy mają zaufanie do Hiszpanii. Nie sądziliśmy jednak, że problemy Portugalii tak szybko nabiorą bardzo realnego kształtu. Odrzucenie przez tamtejszy parlament dodatkowego pakietu cięć wydatków, co miało umożliwić sprowadzenie w tym roku deficytu do deklarowanego poziomu 4,6% PKB, zaowocowało nie tylko dymisją mniejszościowego rządu premiera Jose Sokratesa, ale również obniżką ratingów Portugalii przez Fitch i S&P oraz rekordowymi rentownościami obligacji. Stąd już tylko krok do prośby o pomoc finansową skierowanej do Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Unii Europejskiej. Nieoficjalne szacunku mówią, że Portugalia będzie potrzebowała około 80 mld EUR.

Polityczno-gospodarcze problemy Portugalii okazały się być już w cenach. Stąd też nie odcisnęły silnego piętna na notowaniach złotego. Taki wpływ miały natomiast, opublikowane w środę przez Główny Urząd Statystyczny, dane o sprzedaży detalicznej. W lutym, ku zaskoczeniu wszystkich, sprzedaż wzrosła aż o 12,2% R/R, po tym jak miesiąc wcześniej wzrost ten sięgnął 5,8%. To największa dynamika od 2008 roku. Konsensus rynkowy kształtował się na poziomie 7,5% R/R. Dane przypomniały o relatywnie dobrych fundamentach polskiej gospodarki i bardzo prawdopodobniej podwyżce stóp procentowych przez RPP na początku kwietnia. Nie zmieniają one jednak oczekiwań co do ścieżki wzrostu stóp w tym roku. Opublikowane we wtorek lutowe dane o inflacji bazowej (1,7% R/R; prognoza 2,1% R/R), w zestawieniu z ostatnim odczytem CPI sugerują, że inflacja jest mniejszym problemem niż można było tego oczekiwać jeszcze na początku roku.

Dolar kończy tydzień na poziomie 2,8393 zł, tracąc blisko 3 gr. Euro spadło o ponad 6 gr do 3,9990 zł. Szwajcarski frank natomiast stracił ponad 8 gr i spadł 3,0934 zł. W dwóch ostatnich przypadkach na wykresach pojawiły się sygnały, mogące sugerować dalsze umocnienie złotego do tych walut. Być może jeszcze nie w przyszłym tygodniu, ale niewątpliwie w kolejnych. Normalizacja sytuacji w Japonii, na Bliskim Wschodzie oraz w Afryce Północnej ten proces dodatkowo by wsparła. Takim wsparciem byłyby też kolejne dobre dane z amerykańskiego rynku pracy, co będzie głównym wydarzeniem przyszłego tygodnia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: X-Trade Brokers
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj