Chrysler znika z Polski. Fiat bierze salony

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
30 marca 2011, 04:03
Do końca czerwca rozstrzygną się losy spółki Chrysler Polska i sieci dilerskiej tej marki, liczącej 19 firm. To efekt fuzji Chryslera i Fiata.

Zmiany w polskiej sieci sprzedaży Chryslera wchodzą w decydującą fazę. Na razie Dorota Obłękowska, dyr. marketingu i PR Chrysler Polska, nie chce mówić o szczegółach prowadzonych rozmów. – Kontrakty są w tej chwili podpisywane i przewidujemy, że proces zakończy się do końca czerwca – mówi Dorota Obłękowska.

Nie chce ona zdradzić, ilu z liczącej obecnie 19 dilerów sieci przejdzie do Fiata. Zastrzega, że ostateczne decyzje na temat finalnej liczby dilerów nie zostały jeszcze podjęte.

>>> Czytaj też: General Motors, Ford oraz Chrysler – różne drogi wyjścia z kryzysu

Jednak wiadomo, że przesądzony jest los spółki Chrysler Polska. Do zeszłego roku pośredniczyła ona w sprzedaży aut zza oceanu dilerom w Polsce. Jednak to już historia. Hurtową dystrybucją aut z amerykańskim logo zajmuje się już Fiat. Dlatego Chrysler Polska wcześniej czy później będzie zlikwidowany.

Zmiany w sieci Chryslera nie dotyczą tylko Polski, lecz całej Europy. Reorganizacja ma związek z przejęciem w 2009 r. przez Fiata kontroli operacyjnej nad Chryslerem. Po analizach kierownictwo włoskiego koncernu zdecydowało, że amerykańska marka powinna być utrzymana tylko w Stanach Zjednoczonych i w Wielkiej Brytanii. W innych krajach bardziej intratne będzie zastąpienie jej Lancią. Od września zeszłego roku rozpoczęło się scalanie obu sieci sprzedaży i przygotowanie do rebrandingu produktów sprzedawanych do tej pory pod logo Chryslera. W efekcie od października pod marką Lancia Voyager i Lancia Thema mają być sprzedawane chryslery grand voyager oraz 300 C.

W Fiacie nie ukrywają też, że kluczową rolę w zwiększeniu sprzedaży Lancii na Starym Kontynencie ma odegrać nowa Lancia Ypsilon. Sprzedaż modelu, który będzie produkowany od kwietnia w tyskim zakładzie koncernu, ma wystartować już w czerwcu.

>>> Czytaj też: Sergio Marchionne chce, aby Fiat dyktował trendy niczym Apple

Sergio Marchionne, szef włoskiego koncernu, uważa, że w ten sposób wzmocni obydwie marki, a eksperci uważają, że są na to duże szanse. Przypominają osiągnięcia Fiata i Chryslera za oceanem. Kiedy w połowie 2009 roku Fiat przejmował upadły amerykański koncern, wart był on 996 mln dol. W grudniu 2010 r. wartość przedsiębiorstwa wzrosła już do 4,8 mld dol., a według prognoz do końca tego roku może sięgnąć nawet 8 mld dol.

Na razie trudno mówić o sukcesach na Starym Kontynencie. Obecnie Lancia, jak też Chrysler nie odgrywają w Europie zbyt dużej roli. Zgodnie z danymi europejskiego stowarzyszenia producentów samochodów ACEA w 2010 r. sprzedano tu 98,5 tys. lancii – o 18 proc. mniej niż w 2009 r. Zła passa trwa także w tym roku. W styczniu i lutym sprzedaż Lancii była ponad 20 proc. niższa niż w zeszłym roku. Jeszcze gorsze wyniki notują dilerzy Chryslera. W zeszłym roku sprzedaż tej marki w Europie stopniała o ponad 27 proc. do zaledwie 34,2 tys. sztuk. Auta obu marek nie cieszą się także dużym wzięciem w Polsce. Może to zmienić Lancia Ypsilon.

376324-i02-2011-062-000-010b-001.jpg
Niszowe marki
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj