Mazurek: Barometry koniunktury - Chicago PMI Index

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 marca 2011, 16:28
Indeks Chicago PMI
Indeks Chicago PMI/Forsal.pl
Chicago PMI Index należy do grupy wskaźników nastrojów. Odzwierciedla on aktywność w sektorze wytwórczym w regionie Chicago, który odpowiada za około 10 proc. PKB Stanów Zjednoczonych.

Chicago PMI Index jest obliczany i publikowany przez National Association of Purchasing Managers na podstawie wyników ankiety przeprowadzanej wśród menedżerów logistyki z 300 przedsiębiorstw produkcyjnych z trzech stanów - Illinois, Indiana i Michigan. Respondenci odpowiadają na pytania dotyczące następujących dziedzin w ich firmach: nowych zamówień, produkcji, dostaw, zapasów i zatrudnienia.

Do wyboru są trzy opcje odpowiedzi, oceniających sytuację: jest lepiej, jest gorzej, bez zmiany. Wyniki w poszczególnych kategoriach są sumowane i na ich podstawie, po skorygowaniu czynnikami sezonowymi, są obliczane wartości indeksów dla każdej z nich. Indeksy te są podstawą dla konstrukcji indeksu zbiorowego Chicago PMI.

Wartości indeksu są publikowane w ostatnim dniu roboczym każdego miesiąca. Jeżeli odczyt indeksu znajduje się powyżej 50 pkt., świadczy to o rozwoju gospodarczym regionu Chicago, jeżeli natomiast poniżej - o recesji. Wartości Chicago PMI są wysoko skorelowane z indeksem ISM dotyczącym całych Stanów Zjednoczonych, stąd może być on wykorzystywany pomocniczo przy ocenie sytuacji w całym kraju.

Od początku ubiegłej dekady indeks Chicago PMI utrzymywał się w trendzie wzrostowym. Z końcem 2004 roku nastąpiła zmiana trendu na spadkowy. Na początku 2008 roku indeks był poniżej 50 pkt. Później do września oscylował w pobliżu zera. Kryzys, jaki w pełni ujawnił się po bankructwie Lehman Brothers sprowadził indeks na przełomie lat 2008/2009 do poziomu 34 pkt., co oznaczało głęboką recesję.

Później nastąpiło dynamiczne odbicie i w kwietniu 2010 roku odczyt indeksu wyniósł 63,1 pkt. Zawirowania fiskalne w Strefie Euro a także spadek dynamiki wzrostu gospodarczego w Stanach Zjednoczonych spowodowały niewielki spadek indeksu, jednak IV kwartał przyniósł odreagowanie i na koniec lutego 2011 roku indeks osiągnął 71,2 pkt. Jak widać pieniądze, jakie zostały wprowadzone na rynek w wyniku polityki luzowania ilościowego pomogły w ożywieniu gospodarki amerykańskiej i poprawiły nastroje wśród menedżerów. Jednak może być to tylko chwilowa poprawa.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Investors TFI
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj