Inwestorów mogło zastanawiać też zapowiedziane po raz pierwszy w historii zorganizowanie konferencji prasowej. Choć informowano, że teraz takie konferencje będą organizowane regularnie, cztery razy w roku, to niemniej w sytuacji rozpoczęcia przez wiele czołowych banków centralnych (w tym EBC i banku Australii) cyklu podwyżek stóp i oczekiwania na sygnał do zmiany kierunku polityki prowadzonej przez Fed innowacja ta mogła dodatkowo zniechęcać do czynnej gry.
W tej sytuacji inwestorzy całkowicie obojętnie podeszli do publikacji danych makroekonomicznych. Niemniej warto wspomnieć, że zamówienia w przemyśle strefy euro wzrosły w lutym 2011 roku o 0,9% m/m i o 21,3% w skali roku wobec wzrostu o 1,2% w skali miesiąca i 21,9% w skali roku po korekcie w styczniu. Analitycy spodziewali się wzrostu o 1,0% m/m i o 21,8% r/r. Z kolei zamówienia na dobra trwałego użytku w USA wzrosły w marcu o 2,5% m/m. Rynek prognozował wzrost o 2,0% wobec 0,7% w lutym.
Zgodnie z oczekiwaniami FOMC pozostawił stopy procentowe na dotychczasowym, rekordowo niskim poziomie i utrzymał wart 600 mld USD plan skupu aktywów. W reakcji na decyzję Fed kurs EUR/USD wzrósł powyżej 1,4800. Można spodziewać się, że zgodne z oczekiwaniami nastawienie Fed będzie nadal wywierało presję na kurs dolara, gdyż inwestorzy będą preferowali waluty krajów o wyższych stopach. Jedynym czynnikiem ryzyka, który mógłby zmienić układ sił na rynku głównej pary walutowej jest ewentualna rosnąca obawa o finanse państw strefy euro, w tym przede wszystkim o Grecję i Portugalię.
Stabilizacja na euro/dolarze sprzyjała konsolidacji na rynku złotego. Kurs EUR/PLN drugi dzień z rzędu utrzymywał się poniżej 3,95. Nawet zaskakująco silne dane na temat sprzedaży detalicznej nie wpłynęły na notowania naszej waluty. Według komunikatu GUS, sprzedaż detaliczna wzrosła w marcu 2011r. o 18,8% w ujęciu miesięcznym i o 9,4% r/r. Opublikowane figury okazały się dużym zaskoczeniem, bowiem rynek szacował wzrost sprzedaży na poziomie 7,2% r/r. Niemniej w świetle ostatnich uzgodnień pomiędzy NBP a MF nie będą one miały wpływu na decyzję RPP, którą będzie najprawdopodobniej utrzymanie stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Po tak silnych figurach można zatem spodziewać się utrzymania wysokiego tempa wzrostu gospodarczego, co będzie wspierało podwyżki stóp w kolejnych miesiącach. Jak szacuje GUS w I kwartale 2011 r. wzrost gospodarczy mógł być zbliżony do 4,5%. Oficjalne dane opublikowane zostaną 31 maja.
Lekki ruch spadkowy na euro/złotym można było zauważyć po informacji wiceministra finansów Dominika Radziwiłła, że zgodnie z zapowiedziami w tym kwartale resort będzie wymieniać na rynku środki pozyskane z UE. Do tej pory większość środków unijnych była przewalutowywana w NBP po bieżącym kursie rynkowym, bez wpływu na złotego.
