Jeśli Grad sprzeda Lotos Rosjanom, trafi przed Trybunał Stanu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 kwietnia 2011, 16:02
Klub Prawa i Sprawiedliwości zapowiedział w czwartek, że jeśli minister skarbu państwa Aleksander Grad zgodzi się na sprzedaż Grupy Lotos spółce rosyjskiej, PiS doprowadzi do postawienia go przez Trybunałem Stanu.

"Jeśli dojdzie do sprzedaży Grupy Lotos SA spółkom paliwowym rosyjskim bądź kontrolowanym przez rząd Federacji Rosyjskiej, pan minister Aleksander Grad stanie przed Trybunałem Stanu. Niezależnie od tego, czy to będzie w tej kadencji, następnej, czy w kolejnych kadencjach parlamentu - doprowadzimy do tego" - oświadczył na konferencji prasowej w Sejmie Dawid Jackiewicz (PiS)

W czwartek Sejm odrzucił wniosek PiS o wotum nieufności wobec Grada. PiS zarzuciło Gradowi złe prowadzenie prywatyzacji i niewłaściwy nadzór nad majątkiem państwowym.

>>> Czytaj też: Firmy rosyjskie nie będą dyskryminowane przy prywatyzacji Lotosu

"Dzisiaj w trakcie głosowania zwyciężyła dyscyplina partyjna nad zdrowym rozsądkiem" - ocenił Jackiewicz.

Wśród powodów przemawiających za postawieniem Grada przed TS poseł PiS wymienił m.in. fakt, że prywatyzacja Lotosu - jak mówił - jest sprzeczna z dokumentami rządowymi, które jej nie przewidują. Ponadto - jak dodał Jackiewicz - wartość aktywów obrotowych spółki Lotos to blisko 7 mld zł, a rząd - według niego - ocenia jej sprzedaż na 4-8 mld zł.

Wniosek o postawienie przed TS ministra może złożyć co najmniej 115 posłów. Uchwałę o pociągnięciu go do odpowiedzialności przed TS Sejm podejmuje większością 3/5 ustawowej liczby posłów.

30 października resort skarbu zaprosił inwestorów do negocjacji w sprawie kupna 53 proc. akcji koncernu. MSP i zarząd spółki przekonują, że inwestor branżowy pozwoli firmie na szybszy rozwój. Zainteresowany kupnem Grupy Lotos jest m.in. rosyjski koncern TNK-BP.

Pod koniec marca premier Donald Tusk mówił dziennikarzom, że nie ma żadnej ideologicznej przesłanki, by mówić kategorycznie "nie" inwestorom z jakiegokolwiek kraju, także z Rosji. "Ze względu na pozycję surowcową Rosji i na nasze częściowe - Bogu dzięki - tylko, ale jednak uzależnienie od strony rosyjskiej, wskazana jest pewna ostrożność i powściągliwość" - podkreślił szef rządu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj