Katastrofa w Fukushimie: Premier Japonii zrzeka się pensji

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
14 maja 2011, 07:43
Szef japońskiego rządu Naoto Kan zapowiedział zrzeczenie się pensji. Ma jej nie pobierać do czasu, aż zniszczona przez trzęsienie ziemi i tsunami elektrownia atomowa w Fukushimie przestanie być zagrożeniem.

"Od czerwca nie będę, przynajmniej przez jeden rok, pobierał przysługującego mi wynagrodzenia jako szefa rządu" – powiedział na spotkaniu z rolnikami poszkodowanymi przez radioaktywny wyciek. 

>>> Zobacz: Wybuch w elektrowni Fukushima: problemowy reaktor miał być wyłączony

Kancelaria premiera poinformowała, że Naoto Kan zarabia miesięcznie jako szef rządu 1,6 mln jenów (20 tys. dol.). I z tych pieniędzy zrezygnuje. Nadal jednak będzie pobierać wynagrodzenie należne mu jako posłowi w wysokości 800 tys. jenów (10 tys. dol.). Przy okazji wizyty w pobliżu zniszczonej elektrowni Fukushima Kan twardo zapowiedział, że Japonia nie zrezygnuje z energetyki atomowej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: energetyka
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj