Na największe fory w najbliższym czasie mogą jednak liczyć małe i średnie firmy. Tu dojdzie do ostrej walki o każdego klienta gotowego wziąć kredyt – wynika z raportu NBP „Sytuacja na rynku kredytowym w II kwartale 2011 roku”.
Choć w I kwartale blisko co czwarty bank łagodził kryteria udzielania kredytów na nieruchomości w przewadze były instytucje zaostrzające warunki kredytowania. Banki przede wszystkim zaostrzały procedury oceny zdolności kredytowej. W niektórych instytucjach podniesiona została poprzeczka klientom ubiegających się o kredyty walutowe. Nie zmienia to faktu, że ponad 80 proc. ankietowanych banków zdecydowało się na obniżki marż, z czego jedna czwarta określiła obniżki jako znaczne. Jak wynika z badania NBP, w niektórych bankach spadła również marża dla kredytów mieszkaniowych o podwyższonym ryzyku, obniżone zostały też koszty pozaodsetkowe, zliberalizowało się podejście do wymaganego wkładu własnego czy też do długości trwania kredytu.
W opinii bankowców, na dalsze istotne liberalizowanie kryteriów finansowania nieruchomości nie ma już raczej co liczyć. Co najwyżej można się spodziewać, że co czwarty z ankietowanych banków wprowadzi niewielkie zmiany w polityce kredytowej. Powód tak zachowawczych działań to m.in. wzrost udziału kredytów zagrożonych w portfelu kredytów mieszkaniowych. Na ten argument wskazało około 18 proc. banków. Czy banki spełnią deklaracje? Nie ma pewności, bo wciąż narasta presja konkurencyjna, a jednocześnie w górę idą oczekiwania co do wzrostu popytu na kredyty mieszkaniowe. W II kwartale 2011 roku na większą sprzedaż liczy aż trzy czwarte graczy.
Mała odwilż w kredytach konsumpcyjnych
Poszukujący kredytów konsumpcyjnych za sukces mogą poczytywać fakt, że ponad połowa ankietowanych banków nie zmieniła polityki kredytowej, a reszta podzieliła się niemal po równo i około 25 proc. instytucji łagodziło zasady, a drugie ok. 25 proc. zaostrzyło zasady kredytowania. Jak podkreśla NBP, z taką sytuacją mamy do czynienia po raz pierwszy od wiosny 2008 roku, Wcześniej systematycznie dochodziło do zaostrzenia kryteriów udzielania kredytów konsumpcyjnych dla gospodarstw domowych.
O rewolucji na razie jednak nie ma mowy. W bankach bardziej skłonnych do otwarcia się na klientów doszło do wydłużenia maksymalnego okresu kredytowania (ok. 23 proc.). Na spadek marży kredytowej postawiło około 11 proc. ankietowanych. Jednocześnie banki zwiększyły nieznacznie marże na kredytach o wyższym ryzyku.
Jak tłumaczą bankowcy, na korzyść klientów zaczyna przemawiać spadek nieterminowo spłacanych kredytów konsumpcyjnych (ok. 37 proc. wskazań). Choć ankietowani nie ukrywają również, że doskwiera im niski popyt (26 proc.). I to także jest argument za łagodzeniem polityki kredytowej.
Jak wynika z badań banku centralnego, w II kwartale banki pójdą o krok dalej i zaczną liberalizować politykę kredytową z segmencie kredytów konsumpcyjnych. Taki ruch zamierza zrobić co czwarty ankietowany bank, choć jak zaznaczają zmiany będą niewielkie. Jeśli jednak tak by się stało, to byłby to pierwszy od trzech lat kwartał, w którym kryteria udzielania kredytów konsumpcyjnych uległyby złagodzeniu – podkreśla NBP.
Coraz lepiej dla małych i średnich przedsiębiorstw
Banki kolejny kwartał łagodziły politykę kredytową dla przedsiębiorstw. Powody? Dalszy wzrost presji konkurencyjnej, ale też po raz pierwszy od początku 2008 roku korzystna ocena jakości portfela kredytów dla przedsiębiorstw. Zmalał jednak odsetek banków tłumaczących łagodzenie polityki kredytowej niższym ryzykiem związanym z przewidywaną sytuacją gospodarczą.
Dochodziło też do zaostrzania polityki kredytowej z powodu ryzyka branży. Za bardziej ryzykowną banki uznały branżę samochodową i deweloperską.
Na II kwartał banki przewidują znaczne złagodzenie polityki kredytowej w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw. W kategorii kredytów krótkoterminowych i długoterminowych odpowiedzi takiej udzieliło niemal 60 proc. instytucji. W segmencie kredytów dla dużych przedsiębiorstw złagodzenie polityki kredytowej zadeklarowało około 23 proc. banków w przypadku kredytów krótkoterminowych i około 17 proc. banków w przypadku kredytów długoterminowych. Większość banków nie przewiduje jednak zmian polityki kredytowej wobec dużych przedsiębiorstw.
Raport jest efektem cokwartalnej ankiety wśród przewodniczących komitetów kredytowych 28 banków, których łączny udział należności od przedsiębiorstw i gospodarstw domowych w portfelu sektora bankowego wynosi 81 proc. Ankieta została przeprowadzona na przełomie marca i kwietnia 2011 roku.
Od 2009 Analityk Gold Finance, ekspert w zakresie produktów bankowych
Od 2007 do 2009 Dziennik
Od 2000 do 2007 Gazeta Giełdy Parkiet, dział giełdowy
Od 1999 do 2000 Prawo i Gospodarka
Od 1998 do 1999 Gazeta Giełdy Parkiet
Od 1997 do 1998 Prawo i Gospodarka
Od 1994 do 1997 Gazeta Stołeczna, dodatek do Gazety Wyborczej
Halina Kochalska rozpoczęła studia w 1990 roku na wydziale Politologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, specjalność dziennikarstwo. Dyplom uzyskała już
na wydziale dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. W trakcie studiów współpracowała z krakowską redakcją Gazety Wyborczej, po zmianie uczelni
na Uniwersytet Warszawski została zatrudniona w redakcji Gazety Stołecznej. Od 1997 roku pisała artykuły o tematyce gospodarczej dla Prawa i Gospodarki. Specjalizowała się
w temacie prywatyzacji i spółek giełdowych. Doświadczenie w dziennikarstwie finansowym zdobywała w również Parkiecie, gdzie jako pierwsza kobieta została zatrudniona w dziale giełdowym. Z Gazetą Giełdy Parkiet była związana przez niemal 4 lata. Od 2007 jako dziennikarka finansowa Dziennika specjalizowała się w tematyce bankowości i produktów bankowych
W październiku 2009 roku Halina Kochalska dołączy do grona analityków Gold Finance jako ekspert w dziedzinie sektora bankowego oraz usług i produktów bankowych.
