Bankructwo Grecji: które banki stracą najwięcej?

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
19 maja 2011, 05:47
Nawet połowę aktywów ulokowanych w greckie obligacje mogą stracić francuskie i niemieckie banki w razie restrukturyzacji greckiego długu, do którego coraz poważniej przymierza się Unia Europejska. W przypadku Francji oznaczałoby to spisanie na straty aż 30 miliardów euro, a Niemiec – ponad 20 miliardów.

Jeszcze na początku tygodnia niedotrzymanie przez Ateny warunków spłaty swoich zobowiązań było tematem tabu. Jednak we wtorek premier Luksemburga Jean-Claude Juncker, przewodniczący spotkaniom ministrów finansów unii walutowej (tzw. eurogrupy), przyznał, że konieczne jest przeprofilowanie zobowiązań Aten, czyli wydłużenie czasu spłaty zadłużenia. Wczoraj minister finansów Niemiec Wolfgang Schaeuble zapowiedział natomiast, że koszty restrukturyzacji długu muszą ponieść na równi prywatni i publiczni wierzyciele.

>>> Czytaj też: Grecja jeszcze zagrozi Europie

Przeciwni takiej zmianie są Francja oraz stojący na czele Europejskiego Banku Centralnego (EBC) Jean-Claude Trichet. Francuskie banki są największymi wierzycielami Aten. Na 215 mld euro greckich obligacji będących w posiadaniu zagranicznych wierzycieli aż 60 mld należy do instytucji finansowych znad Sekwany, z czego 24,5 mld euro do Credit Agricole i po 6 mld euro do BNP i Societe Generale. Niemieckie banki w swoim bilansie mają natomiast 42 mld euro greckich obligacji, z czego najwięcej (9 mld euro) posiada Hypo Real, a następnie Westdeutsche Landesbank (6 mld euro) i Commerzbank (3 mld euro). Mniejsze pakiety greckich obligacji posiadają także banki brytyjskie, włoskie i holenderskie.

Paryż i Berlin mogą jednak ponieść poważne straty z powodu kłopotów Grecji także dlatego, że około 70 mld euro w obligacje tego kraju zainwestował EBC. A to właśnie Niemcy i Francja są jego największymi udziałowcami.

>>> czytaj też: Grecki kryzys gorszy niż argentyński. Czas gra na niekorzyść bankrutów

Przeprofilowanie greckiego zadłużenia jest konieczne, bo Ateny bez pomocy z zewnątrz nie będą w stanie samodzielnie go obsługiwać pod koniec tego roku (jak zakładano rok temu w programie pomocowym). Z powodu załamania gospodarczego (w tym roku PKB po raz trzeci z rzędu spadnie o 3,5 proc.) ekipa Georgiosa Papandreu nie jest w stanie wygospodarować takich oszczędności budżetowych, które pozwolą na powstrzymanie szybkiego narastania długu. O ile w 2009 roku stanowił on 127 proc. jej PKB, to w tym roku jest to już 158 proc. PKB.

>>> Czytaj też: Juergen Stark z EBC: Restrukturyzacja greckiego długu to recepta na katastrofę

Ekonomiści podkreślają jednak, że rozłożenie spłaty długu nie wystarczy, aby rozwiązać problemy Grecji. – To jest tylko odwleczenie momentu prawdy, gdy Grecja oficjalnie ogłosi, że nigdy nie spłaci znacznej części zobowiązań – mówi Neil Shearing, ekspert londyńskiej agencji analitycznej Capital Economics.

Właśnie dlatego w razie przeprofilowania zobowiązań Grecji wartość części obligacji tego kraju posiadanych przez zachodnie banki będzie musiała zostać spisana na straty. Według analityków może to być nawet połowa zainwestowanego kapitału. Agencja ratingowa Fitch już zapowiedziała, że dokona z tego powodu przeglądu oceny stabilności najbardziej narażonych na straty banków.

Ostateczna decyzja w sprawie greckiego programu naprawczego ma zostać podjęta w czerwcu.

Groźne bankructwo PIIGS

Bankructwo Grecji mogłoby spowodować utratę zaufania inwestorów do innych, mocno zadłużonych krajów strefy euro: Portugalii, Irlandii, a nawet Hiszpanii i Włoch (tych pięć krajów zwanych jest grupą PIIGS). Wtedy także najbardziej narażone na straty byłyby banki francuskie i niemieckie, a następnie brytyjskie. Zdaniem Banku Rozliczeń Międzynarodowych banki komercyjne ulokowały aż 2,9 bln dol. w obligacje tych krajów . Z tej pierwszej kwoty 24 proc. obligacji mają na swoich kontach komercyjne banki francuskie, a 21 proc. – niemieckie.

447737-i02-2011-096-000-001d-001.jpg
Najwięksi wierzyciele Grecji
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj