Popołudniowe dane z USA choć nie poprawiły nastrojów, nie miały większego wpływu na zachowanie inwestorów. Zarówno publikacja dynamiki PKB, jak również informacja o liczbie nowych bezrobotnych w minionym tygodniu rozczarowały. W I kwartale 2011 roku największa gospodarka świata rozwijała się w 1,8% tempie podczas gdy analitycy oczekiwali wzrostu o 2,1%. Z kolei w ostatnim tygodniu liczb podań o zasiłek dla bezrobotnych wzrosła do 424 tys., podczas gdy rynek spodziewał się 400 tys.

Lekko negatywny wpływ na nastroje wywarła natomiast wypowiedź szefa Eurogrupy, która nasiliła wśród inwestorów obawy związane z greckim kryzysem zadłużenia. Jean-Claude Juncker powiedział bowiem, że istnieje ryzyko, iż Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) nie wypłaci Grecji pieniędzy w czerwcu. W takiej sytuacji wsparcia powinna udzielić Unia Europejska, a to zdaniem Juncker’a może być trudne, bowiem „niektóre parlamenty - w tym Niemiec, Finlandii czy Holandii - nie są przygotowane na podjęcie takich działań". Po tym komentarzu euro zaczęło osłabiać się wobec dolara, a wobec waluty Szwajcarii osiągnęło rekordowo niski poziom poniżej 1,22 franka.

Niemniej, euro zdołało się podźwignąć i jeszcze podczas sesji w USA rozpoczęło odrabianie strat. W trakcje handlu w Azji przełamało dzienne maksima, docierając do 1,425 USD. W tej sytuacji ryzyko testu 1,38 USD oddaliło się, jeśli tylko na rynek nie napłyną nowe, negatywne impulsy. Co więcej, udany test strefy 1,425-1,428 USD będzie świadczył o poprawie nastrojów wśród inwestorów, a przynajmniej o rozważaniu przez nich mniej pesymistycznego niż restrukturyzacja zadłużenia Grecji scenariusz rozwoju sytuacji. Stan podwyższonej niepewności potrwa jeszcze około miesiąca. Pod koniec czerwca odbyć ma się kolejne spotkanie grupy EcoFin, podczas którego tematem przewodnim będzie pomoc finansowa dla Grecji. Od tego jakie informacje będą z niego docierać zależeć będą dalsze losy wspólnej waluty.

Złoty coraz słabszy. Kurs EUR/PLN otarł się w czwartek o poziom 3,99 zaś notowania CHF/PLN zbliżyły się do poziomów marcowych, co oznacza, że frank szwajcarski jest obecnie tylko o grosze słabszy od swojego historycznego umocnienia wobec złotego do jakiego doszło w lutym 2009 roku, gdy NBP sprzedawał CHF po 3,31 PLN.

W piątek złoty będzie nadal pozostawał pod wpływem nastrojów na rynkach globalnych, o których ponownie decydować będą obok doniesień z krajów z grupy PIIGS, również zaplanowane na dzisiaj publikacje makro ze strefy euro (wskaźnik nastrojów w gospodarce) i z USA (dochody i wydatki gospodarstw domowych oraz wskaźnik Uniwersytetu Michigan koniunktury wśród konsumentów).

Reklama

Niniejszy materiał ma charakter wyłącznie informacyjny oraz nie stanowi oferty w rozumieniu ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny. Informacje zawarte w niniejszym materiale nie mogą być traktowane, jako propozycja nabycia jakichkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego, podatkowego lub jako forma świadczenia pomocy prawnej. PKO BP SA dołożył wszelkich starań, aby zamieszczone w niniejszym materiale informacje były rzetelne oraz oparte na wiarygodnych źródłach. PKO BP SA nie ponosi odpowiedzialności za skutki decyzji podjętych na podstawie informacji zawartych w niniejszym materiale.

Źródło nieznane