Pracownikom JSW zagwarantowano 5,5-proc. podwyżki płac zasadniczych od lutego 2011 r. i akcje wszystkich zatrudnionych. Pracownicy mają też otrzymać do podziału 160 mln zł z zysku spółki za ubiegły rok. To więcej, niż pierwotnie proponowano. Załoga ma też obietnicę, że Skarb Państwa zachowa tzw. władztwo korporacyjne w JSW po jej upublicznieniu. Już wcześniej pracownicy uzyskali gwarancję zatrudnienia na 10 lat.

>>> Czytaj też: Na akcjach JSW będzie można zarobić nawet 10 proc.

Rozmowy prowadzono na forum Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznego w Katowicach (WKDS). Obok przedstawicieli strony związkowej i zarządu JSW uczestniczyli w nich wiceministrowie gospodarki i Skarbu Państwa - Rafał Baniak i Krzysztof Walenczak. Gospodarz negocjacji wojewoda śląski Zygmunt Łukaszyk ocenił, że z osiągniętego kompromisu mogą być zadowolone obydwie strony.

>>> Polecamy: Jak kupić akcje JSW - najważniejsze informacje o debiucie spółki na GPW

Reklama

Poszczególne postanowienia spisano na pięciu oddzielnych dokumentach, regulujących poszczególne kwestie: gwarancje pracownicze, podział akcji, władztwo korporacyjne, płace i nagrody z zysku za 2010 r.

Zgodnie z porozumieniem, model podziału akcji w ramach puli dla pracowników uprawnionych i nieuprawnionych ma zostać przedstawiony przez stronę społeczną. Zarząd JSW zajmie się w tej sprawie stroną techniczną i prawną.

Prezes JSW Jarosław Zagórowski wyraził zadowolenie z osiągniętego porozumienia, choć - jak przyznał - negocjacje nie były łatwe. "Jak widać po raz kolejny pokazaliśmy, że potrafimy się dogadać, mimo że to nie jest łatwe, bo jednak na firmę patrzymy z innej perspektywy, ale konsensus jest w tym momencie najważniejszy. To jest konsensus dla dobra załogi JSW" - oświadczył Zagórowski.

Po chwili prezes wręczył związkowcom prospekt emisyjny spółki, mówiąc, że to historyczna chwila. Jeden z zapisów porozumienia zobowiązuje do respektowania wszystkich zapisów prospektu. Związki zobowiązały się też do zachowania spokoju społecznego w toku upublicznienia JSW.

Pytany o znaczenie porozumienia dla giełdowego debiutu spółki prezes JSW ocenił, że same zapisy nie powinny mieć na to żadnego wpływu, ale już osiągnięty spokój - tak.

Szef komitetu protestacyjnego Sławomir Kozłowski podkreślał, że kompromis zazwyczaj nie jest do końca satysfakcjonujący dla żadnej ze stron, ale trzeba go było zawrzeć "dla dobra pracowników i przedsiębiorstwa". W przyszłym tygodniu komitet ma się zebrać we własnym gronie i omówić zapisy porozumienia. Później w kopalniach JSW odbędą się masówki informacyjne.

Zadowolenie z zawarcia porozumienia w JSW wyraził minister gospodarki, wicepremier Waldemar Pawlak. "To bardzo dobra wiadomość dla Śląska, dla górnictwa. Proces wchodzenia na giełdę JSW nastąpi przy akceptacji strony społecznej i myślę, że dzięki temu będzie dobra cena, dzięki temu górnicy i pracownicy Jastrzębskiej Spółki Węglowej uzyskają dobrą wycenę także akcji pracowniczych. To jest ważne dla inwestorów, bo spółka, która jest dobrze poukładana i zarządzana, w której jest zaangażowanie pracowników, na pewno ma wyższą wartość" - powiedział Pawlak dziennikarzom.

Jak mówił wicepremier, jest to też dobry przykład dialogu społecznego i działania WKDS. Dodał, że w dialog bardzo zaangażowany był wojewoda Łukaszczyk, który - jak podkreślił Pawlak - w piątek ma urodziny, więc to bardzo dobry prezent urodzinowy.

"Osoby, które były nieuprawnione, a pracują w JSW uzyskają rekompensatę i to będzie też bardzo dobry przykład społecznego podejścia do procesu upublicznienia spółki. Rekompensata będzie miała postać akcji tak jak dla wszystkich uprawnionych. Tu będzie zachowany dokładny parytet i równowaga. Dzięki temu także ci, którzy zostali zatrudnieni także po komercjalizacji spółki będą beneficjentami tego procesu upublicznienia. Uzyskają bowiem akcje na dokładnie takich samych zasadach, co pracownicy uprawnieni" - powiedział też Pawlak.

Negocjacje, także ich piątkowa część, miały chwilami dramatyczny przebieg. Kilka razy zarządzano przerwę, z sali dochodziły do dziennikarzy podniesione głosy i wydawało się, że nie ma szans na kompromis. Najdłużej rozmawiano o podwyżkach płac. (związkowcy chcieli 10-proc. podwyżek).

Tydzień temu negocjacje na forum WKDS zostały zerwane, związkowcy zagrozili strajkami w kopalniach. W poniedziałek zdecydowali o zawieszeniu zaplanowanej na czwartek akcji strajkowej i umówili się na kolejne spotkanie.

Po podpisaniu porozumienia wiceminister Baniak wyraził zadowolenie, że udało się przełamać ten impas, powściągnąć emocje i wrócić do stołu negocjacji, co - jak podkreślał - leży w interesie publicznym.

"Mówię o interesie zarówno Skarbu Państwa w procesie upublicznienia JSW, ale mówię również o interesie załogi, czyli ludzi, którzy tworzą JSW" - zaznaczył Baniak. Jak dodał, warto było poświęcić czas, aby zapewnić spokój społeczny. Wiceminister dziękował uczestnikom rozmów i przeprosił za "niejednokrotnie emocjonalne słowa".

Szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz ocenił, że porozumienie jest "przyzwoite". "Jedna rzecz wymaga w mojej ocenie dobitnego podkreślenia - myślę, że to porozumienie zadaje całkowity kłam twierdzeniom, że liderzy związkowi to element, który jest hamulcowym gospodarki i przekształcania przedsiębiorstw" - podkreślił.

Pytany, czy podpisanie porozumienia oznacza zgodę na upublicznienie JSW, Kolorz odpowiedział, że debiut spółki już był przesądzony i odbędzie się z "przyzwoitą korzyścią dla pracowników". Piątkowe porozumienie daje "malutkie zielone światełko na prowadzenie tego procesu w uczciwy sposób" - dodał.