Rynki wątpią w powiązanie kursu franka szwajcarskiego z euro

Postępujący spadek konkurencyjności szwajcarskiego eksportu powoduje, że miejscowi politycy nie wykluczają radykalnych rozwiązań z usztywnieniem kursu wobec euro włącznie. Rynek jednak w taki scenariusz na dłuższą metę nie wierzy.

Według najnowszego indeksu Big Maca, opracowywanego przez specjalistów magazynu „The Economist”, frank jest obok norweskiej korony najbardziej, bo aż o 98 proc., przewartościowaną walutą świata. Od maja tendencja się pogłębiła. Średni sierpniowy kurs euro wyrażony we frankach jest o 16,3 proc. niższy niż w kwietniu. Analitycy nie wykluczają, że wkrótce kurs franka zrówna się z kursem unijnej waluty.

>>> Czytaj też: Stagnacja gospodarcza staje się faktem. Europa ostro hamuje

Szwajcarski Bank Narodowy (SNB) kilkukrotnie podejmował werbalne interwencje, które miały obniżyć wartość waluty. Organizacje pracodawców wezwały do obniżenia płac pracownikom. Część firm z terenów przygranicznych obniżyło pensje wyłącznie pracującym w nich obywatelom Francji czy Niemiec, argumentując taką decyzję chęcią neutralizacji niesprawiedliwych wobec szwajcarskich pracowników zysków związanych z fluktuacjami na rynku walutowym.

>>> Polecamy: Ostatnia deska ratunku strefy euro - euroobligacje albo katastrofa

Ponieważ sytuacja nie uległa zmianie, wiceprezes SNB Thomas Jordan nie wykluczył czasowego usztywnienia kursu franka wobec euro. Już sama wypowiedź obniżyła wartość szwajcarskiej waluty o 5 proc. Podjęcie takiej bezprecedensowej decyzji pozwoliłoby odetchnąć szwajcarskim eksporterom, którzy ze względu na szybką aprecjację waluty tracą międzynarodowe rynki. Z drugiej strony obniżenie kursu mogłoby odstraszyć część inwestorów, co także wiązałoby się ze stratami.

Bank mógłby wprowadzić górny limit wahań franka, kurs stały (umożliwiający wahania kursu w obrębie ustalonych widełek) lub sztywny (bez możliwości jakichkolwiek wahań). Eksperci spekulują, że limit mógłby zostać ustalony w okolicach 1,25 – 1,40 franka za euro. W przeliczeniu na naszą walutę frank kosztowałby zatem (zakładając obecny kurs złotówki do euro) 2,96 – 3,32 zł.

Do tej pory usztywnianie kursu było domeną mniejszych krajów, które nie mają możliwości aktywnej obrony własnej waluty przed atakami spekulantów. Wśród walut sztywno powiązanych z europejską walutą są lewa bułgarska i lit litewski, łat łotewski. Kurs sztywny do euro utrzymują: korona duńska, marka bośniacka oraz pięć walut afrykańskich z dirhamem marokańskim oraz używanym w 14 krajach frankiem CFA na czele.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Michał Potocki
Michał Potocki
Dziennikarz i redaktor DGP. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRynki wątpią w powiązanie kursu franka szwajcarskiego z euro »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj