GO4X: Czarne chmury nad niemiecką gospodarką

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
23 sierpnia 2011, 15:23
Widok na centrum Frankfurtu, stolicy finansowej Niemiec.
Widok na centrum Frankfurty, stolicy finansowej Niemiec./ShutterStock
Ocena perspektyw niemieckiej gospodarki jest najgorsza od końca 2009 roku – tak wynika z dzisiejszego odczytu indeksu ZEW, który spadł z 15,1 punktów do - 37,6 punktów (zamiast oczekiwanych – 26 punktów).

Na tak slaby odczyt wskaźnika tworzonego w oparciu o badania ankietowe przeprowadzane w gronie specjalistów z dziedziny finansów złożyły się przede wszystkim rosnące obawy o i bardzo gwałtowne wyprzedaże na europejskich parkietach (DAX przez nieco ponad miesiąc runął o ponad 25 proc.) oraz obawy o to, że słabnąca koniunktura doprowadzi do eskalacji kryzysu zadłużenia.

Mimo słabego odczytu dziś w południe DAX zwyżkował o 2 proc. i przez moment powracał ponad poziom 5600 punktów. Wzrastał również eurodolar, który zbliżył się do poziomu 1,4500. Przyczyn takiego stanu rzeczy należy upatrywać w odczycie innego indeksu. Wskaźnik PMI dla niemieckiego sektora przemysłowego wbrew oczekiwaniom nie spadł, ale w sierpniu, podobnie jak w lipcu przybrał wartość 52 punktów. Wartości poniżej 50 punktów przybierane przez ten wskaźnik oznaczają regres sektora. Obecny odczyt sugeruje, że należy liczyć się ze znacznym spowolnieniem tempa wzrostu gospodarczego, ale odsuwa obawy o pogrążenie się niemieckiej gospodarki w recesji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GO4X
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj